Ozdobne kury, najpiękniejsze kaczki, gęsi czy króliki z gospodarstw mysłowickich i nie tylko mogliśmy oglądać w miniony weekend na Kosztowach. Na doroczną wystawę zaprosiło mieszkańców Mysłowickie Stowarzyszenie Hodowców Drobnego Inwentarza, które istnieje od 1925 r.

– I od tego roku działamy tu już przez 95 lat. Wystawiamy zwierzęta takie, jak króliki, kury, kaczki, wszystko domowe, co jest – wylicza Henryk Hoinkis, prezes Mysłowickiego Stowarzyszenia Hodowców Drobnego Inwentarza.

W tegorocznej wystawie wzięło udział 43 hodowców. 15 z nich to mieszkańcy Mysłowic, reszta to przedstawiciele innych miast regionu. Prezentowane przez wystawców okazy drobnego inwentarza były oczywiście oceniane i walczyły o tytuły czempionów. Miłośnicy nieco większych zwierząt mogli spotkać czarne świnki, koziołka, a nawet alpakę Edwarda.

– Każde zwierzę u nas jest oceniane przez fachowych sędziów. Sędzia daje punkty i 95 pkt. to jest wiceczempion, 96 pkt. to jest czempion – tłumaczy Henryk Hoinkis.

Co charakteryzuje czempiona?

– To jest przede wszystkim masa ciała zgodna z wzorcem, to jest jakość okrywy włosowej, barwa, rysunek u niektórych, długość ucha, cała masa rzeczy. Przede wszystkim on musi być idealny, taki, jak określa go wzorzec dla danej rasy – wyjaśnia Jan Chudy, sędzia-ekspert ds. oceny królików.

To samo tyczy się również drobiu: zwycięski ptak musi spełniać określone kryteria. Jak wyhodować taki okaz?

– Jak się zaczyna, to trzeba jakiś dobry materiał kupić, no i dbać, żeby miały dobre jedzenie, czystą wodę, teraz musimy szczepić prawie wszystko – mówi Jerzy Pacyna z Regionalnej Ligi Hodowli Ptaków i Drobnego Inwentarza w Czechowicach-Dziedzicach.

W niedzielę 20 września w kosztowskim ogrodzie farskim, na zakończenie 3-dniowej wystawy, władze stowarzyszenia uhonorowały swoich członków odznakami za zasługi. Trofea odebrali także właściciele czempionów, a puchar przechodni im. Jana Goja znalazł nowego opiekuna na najbliższy rok.

– Puchar przechodni im. Jana Goja za bardzo dobre wyniki na wystawie oraz bardzo duży wkład pracy w rozpropagowanie hodowli królików. Pan Jan Goj był jednym z większych hodowców, jeśli chodzi o nasze mysłowickie stowarzyszenie – mówi Adrian Bożek z Mysłowickiego Stowarzyszenia Hodowców Drobnego Inwentarza.

Teraz przed mysłowickimi hodowcami wydarzenie na nieco większą skalę. Stowarzyszenie przygotowuje się do regionalnej odsłony wystawy, podczas której ugości w naszym mieście hodowców z całego Śląska.