Kompletowali ciało ofiary w biologicznym escape roomie, a po korytarzu przechadzały się postaci wyjęte z podręczników do historii. W miniony weekend w I Liceum Ogólnokształcącym zorganizowano prawdziwe święto młodych naukowców.

– Kościuszkowski Festiwal Nauki to pomysł, który chodził mi po głowie już od momentu, kiedy zostałam dyrektorem. Pomysł wynika z faktu, ze chcemy jak najszybciej pokazywać gimnazjalistom, obecnie też absolwentom szkoły podstawowej, że mamy dobrą ofertę – mówi Dorota Konieczny-Simela, dyrektor szkoły.

Ta interesująca inicjatywa była zarazem formą promocji placówki, ale i pretekstem do integracji uczniów, którzy od września uczą się w nowej szkole. Nastolatkowie wraz z nauczycielami przygotowali kreatywne zajęcia, które łączą różne dziedziny nauk z zabawą.

– Świetna zabawa, mamy sudoku – konkurs, kto najszybciej je rozwiąże, są różne poziomy. Każda pani zajmująca się przedmiotem postanowiła coś przygotować dla gości przychodzących z innych szkół (…) wszyscy się integrują w dodatku – opowiada Natalia Tylkowska, uczennica.

– W sali historycznej możemy zobaczyć ludzi przebranych za rycerzy, stare maszyny, na jakich kiedyś pisano, różne mapy (…) są escape roomy – po angielsku, biologiczny. W sali biologicznej są bardzo różne i ciekawe zajęcia – wylicza Piotr Zyguła, uczeń.

To dwudniowe wydarzenie zaplanowano tak, że mnóstwo atrakcji czekało na pasjonatów najróżniejszych dziedzin – od nauk ścisłych, przez sport, aż po formy sztuki. W piątek i sobotę odbyły się liczne warsztaty, pokazy i konkursy, a do najciekawszych zajęć zaproponowanych gimnazjalistą należały escape roomy, komnata filmowa czy crossfitowy tor przeszkód.