fot. zrzutka.pl

15-letni Marek, podopieczny mysłowickiej fundacji Bajtel, potrzebuje naszej pomocy. Chłopiec nie mówi, nie chodzi, ale cały czas walczy. Jedną z najpilniejszych potrzeb jest teraz dla niego łóżko rehabilitacyjne, na które bliscy Marka muszą uzbierać 10 tys. zł.

Już trzy godziny po porodzie Marek został przewieziony do specjalistycznego szpitala, ponieważ był w ciężkim stanie. Tak zaczął się ciąg jego pobytów w placówkach leczniczych. Praktycznie do 5. roku życia chłopiec nie przebywał w domu. Rozpoznano u niego zespół rzekomoopuszkowy, niedosłuch obustronny mieszany, porażenie nerwu wzroku, stopy końsko-szpotawe, wnętrostwo oraz niedoczynność tarczycy. Marek przeszedł operacje nóg, nie chodzi, nie mówi, nie zgłasza potrzeb życiowych, natomiast cały czas walczy: uczęszcza na rehabilitacje oraz zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze.

Marek jest najmłodszym z trojga dzieci. Starsza dwójka jest zdrowa. Mama Kasia wychowuje dzieci sama i utrzymuje rodzinę z zasiłków, które pobiera. Nie może podjąć pracy, bo Marek potrzebuje stałej opieki. Koszty życia są tak wysokie, że pani Kasi nie stać na wiele rzeczy, które Marek powinien mieć zapewnione. Jedną z nich jest łóżko rehabilitacyjne za ok. 10 tys. zł. Obecnie chłopiec, dla jego bezpieczeństwa, śpi w łóżeczku dziecięcym, choć jest już za małe.

Dlatego fundacja Bajtel uruchomiła internetową zbiórkę na łóżko rehabilitacyjne, a bliscy Marka zwracają się z prośbą o pomoc do wszystkich ludzi dobrej woli. Każda, nawet najmniejsza kwota przybliża ich do upragnionego celu. Link do zbiórki znajdziecie tutaj. Jeśli nie możecie nic wpłacić, może udostępnicie ją w swoich mediach społecznościowych?