Podczas 93 Muzealnego Czwartku, który odbył się 5 listopada otwarto wystawę malarstwa zatytułowaną „Wiwarium”. Na wystawie ukazano prace młodej mysłowickiej artystki Agaty Szymanek.
Agata Szymanek, jest ubiegłoroczną absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach – Wydziału Malarstwa w pracowni prof. Jacka Rykały, a obecnie doktorantką również na ASP. Artystka ma za sobą takie wystawy jak Malarstwo Językiem Uniwersalnym, II Ogólnopolski Konkurs Malarski organizowany przez Fundację Zielona Marchewka w Warszawie, Wystawa Konkursowa, Biennale Sztuki w Wenecji Cieszyńskiej, czy Wystawa Polskich Artystów organizowana przez Konsulat RP w Nowym Yorku.
Podczas wernisażu autorka opowiedziała nam również o samym procesie twórczym.
– Obrazy, które są tutaj prezentowane zostały przeze mnie przygotowane. Sama zwijałam płótna i je naciągałam. Jest to długotrwały proces ale myślę, że z każdym obrazem mogę uwinąć się w ciągu miesiąca. Ja najpierw robię sobie projekty, wycinam różne fragmenty starych zdjęć z albumów i tworzę z nich kompozycje i gdy coś interesującego pojawi się w tych kompozycjach to na ich podstawie maluję obraz . To są obrazy olejne malowane na lnianym płótnie, no i tak jak mówiłam gdzieś około miesiąca trwa proces twórczy – opowiada o swojej pracy artystka Agata Szymanek.
W dziełach, mysłowickiej artystki zderzają się pozornie niepasujące do siebie fragmenty, które poprzez kolaż zaczynają wypełniać przestrzeń obrazu tworząc niespotykany świat. Świat, który staje się tytułowym wiwarium, tyle, że nie jest on jak wskazuje nazwa usystematyzowany i dobrany kategoriami. Jedyną kategorią doboru są wyobrażenia samej artystki. Dlatego stworzony na obrazach świat, jest jedynym i nigdzie niespotykanym, ponieważ to świat wewnętrznych kreacji samej artystki.
– Ze swoimi działami wpisuję się w akademicki nurt i staram się poruszyć takie tematy i tak je prezentować, żeby widz miał o czym myśleć i mógł się zastanowić nad tymi obrazami. Na pewno nie jest to łatwa sztuka w odbiorze, ale przez to że działa głównie wizualnie wydaje mi się że jest dosyć przystępna – dodaje autorka.
Wystawę otworzył dyrektor Muzeum Miasta Mysłowice, Adam Plackowski, który był pierwszym nauczycielem rysunku dla mysłowickiej artystki. O pracach swojej uczennicy opowiadał z nieukrywaną dumą.
– W znaczeniu artystycznym i znaczeniu symbolicznym to bardzo rzetelna i konsekwentna praca, która cechuje naszą Agatkę, a wyniki tego są znakomite. Prace Agaty określiłbym jako ekspresyjne z dużą dozą energii i serca, oddania z siłą natury. Agata jest osobą z temperamentem, która każdy rysunek zaczyna od walki kresek, kierunków i kształtów buduje tak syntetyczne i uspokojone formalnie i zdecydowanie jednorodne prace, a to świadczy o samodyscyplinie , o samoświadomości tego co chce uzyskać. Można powiedzieć, że są to werystyczne obrazy, czyli nawiązujące do realnych kształtów znanych wszystkim z otoczenia, ale jednocześnie to jest wygenerowanie jakiegoś klimatu – mówi Adam Plackowski, dyrektor Muzeum Miasta Mysłowice.
Ten niezwykły świat można oglądać na wystawie w Muzeum Miasta Mysłowice przez następne cztery tygodnie.