Ostatnie obostrzenia rządu ponownie utrudniły mieszkańcom dostęp do wielu instytucji. Jak pracują w tym czasie miejskie jednostki?
Załatwianie codziennych urzędowych spraw w czasach koronawirusa wygląda inaczej niż zwykle, ale pracownicy urzędów zapewniają, że miejskie jednostki wyciągnęły wnioski z wiosennych obostrzeń i choć często zamknęły drzwi budynków, to są otwarte na mieszkańców, choćby telefonicznie.
– Pracujemy w ograniczonym składzie, ponieważ część jest na pracy zdalnej, część w urzędzie, ale wszystkie telefony są obsługiwane, tak że każdy wydział i jego kompetencje są do dyspozycji mieszkańców. Urząd miasta jest w tej chwili w większości zamknięty dla klientów, natomiast można przyjść, złożyć wniosek o dowód osobisty, odebrać ten dowód osobisty, można skorzystać z kasy. Po wcześniejszym umówieniu telefonicznym można również zarejestrować samochód i uzyskać prawo jazdy. Natomiast wszystkie wnioski dostępne są przed wejściem do Biura Obsługi Mieszkańca. Można sobie taki wniosek wziąć, wypełnić i wrzucić do urny. Można go również pobrać na stronie internetowej miasta i również wysłać go pocztą. Można skorzystać z telefonu, umówić się wcześniej z pracownikiem i każda indywidualna sprawa będzie załatwiona – mówi Anna Górny, rzecznik mysłowickiego magistratu.
Podobnie wygląda sytuacja w przypadku Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
– Wszystkie swoje zadania wykonujemy. Mamy podane numery telefonów na stronie MOPS i w mediach społecznościowych. Ponadto mamy uruchomione dwa numery telefonów dla osób, które przebywają w kwarantannie. Jest też uruchomiony numer telefonów dla seniorów. Można zadzwonić i jeżeli są potrzebne zakupy i jakieś wsparcie w wyprowadzaniu zwierząt, a nie ma najbliższej rodziny, to wtedy też takiego wsparcia udzielamy. Te wszystkie osoby, które otrzymywały świadczenia w kasie MOPS, otrzymują świadczenia przekazami pocztowymi. Tam, gdzie ludzie oczywiście mają konta, to na konta – mówi Izabella Nowak, dyrektor MOPS.
Przy wejściach do wszystkich budynków MOPS znajdują się także skrzynki podawcze, w których można zostawić dokumenty. Można je też dostarczać poprzez tradycyjną lub elektroniczną pocztę.
Niektóre jednostki zgodnie z obowiązującymi przepisami pozostają jednak otwarte.
– My od początku lockdownu, od marca, nie byliśmy i nie jesteśmy zamknięci na jeden dzień. W mojej ocenie absolutnie nie mamy podstaw do tego, żeby się zamknąć, chyba że nastąpi taka sytuacja, że fizycznie będzie brakowało pracowników. Dopuszczalna liczba interesantów przebywająca w tym samym czasie w jednym pomieszczeniu nie może być większa niż jedna osoba na jedno stanowisko obsługi – mówi Małgorzata Książek-Grelewicz, dyrektor MZGK.
Oczywiście sytuacja jest dynamiczna, więc żeby nie odbić się od drzwi danej instytucji, warto zajrzeć na jej stronę internetową bądź też skontaktować się telefonicznie, a jeśli możemy, załatwmy daną sprawę zdalnie.