19 lutego 2023 r. był najszczęśliwszym dniem w życiu Małgorzaty i Piotra z Wesołej. Na świat przyszła ich długo wyczekiwana córeczka Julia. Śliczna i co najważniejsze zdrowa dziewczynka to pierwsze dziecko, które urodziło się dzięki pierwszej edycji mysłowickiego programu leczenia niepłodności.
– Kilka lat się staraliśmy, no to od lekarza do lekarza też się chodziło, no i większość już w sumie badań mieliśmy porobionych. Jak dowiedzieliśmy się, że będzie dofinansowanie z urzędu miasta, no to złożyliśmy papiery – opowiada Piotr, tata Julii.
Jak podkreślają rodzice dziewczynki, nie czekali długo, by zakwalifikować się do miejskiego programu in vitro. Na jego pierwszą edycję w ubiegłym roku miasto przeznaczyło 360 tys. zł, a zgłosiło się do niej 31 par. Do programu zakwalifikowało się 25 par, a finalnie transfer zarodków przeprowadzono u 13 z nich.
W tym roku na 26 zgłoszonych par do programu zakwalifikowały się 22. Na chwilę obecną 4 z nich oczekują dziecka. W tym roku na program leczenia niepłodności miasto zabezpieczyło w budżecie 400 tys. zł.
– Zapewniam, że program in vitro będzie prowadzony na terenie miasta Mysłowice jeszcze przez wiele, wiele lat. I radni, i władza wykonawcza bardzo pozytywnie odnoszą się do tego rodzaju działań – mówi Dariusz Wójtowicz, prezydent Mysłowic.
Przypomnijmy, że 29 listopada Sejm przyjął ustawę o przewróceniu refundacji in vitro z budżetu państwa. Będzie to dodatkowa pomoc finansowa dla par, które marzą o dziecku. A jak informuje Gyncentrum, jeden z realizatorów miejskiego programu leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego, niepłodność dotyka ok. 1,5 mln polskich par.
Małgorzatę, Piotra i 9-miesięczną Julię odwiedziła delegacja z urzędu miasta z prezentami dla maluszka. Zdrowa, uśmiechnięta i ciekawa świata dziewczynka jest najlepszym dowodem na to, że miejski program leczenia niepłodności ma wielki sens.
– Warto. Uśmiech taki wszystko wynagrodzi – przekonuje Małgorzata, mama Julii.