Kooperacyjne, przygodowe, logiczne, ekonomiczne, bitewne, karciane, kościane… Długo można by wymieniać, tak ogromna jest różnorodność i bogactwo gier najogólniej zwanych planszowymi. Kto raz pozna przyjemność obmyślania chytrych strategii czy smak zaciętej rywalizacji nad planszą, ten zawsze chętnie wraca do takiej formy rozrywki.
Dzisiaj planszówki znacznie różnią się od tych, które nasuwają się jako pierwsze skojarzenie – chińczyka, warcabów czy chociażby eurobiznesu. Są dużo atrakcyjniejsze choćby wizualnie, składają się z wielu elementów: dużych, pełnych szczegółów plansz, kart, kości o niestandardowych kształtach, misternie wykonanych figurek, którym daleko do typowych, plastikowych pionków. Mają także dużo bardziej rozbudowaną fabułę, która potrafi wciągnąć i oderwać od rzeczywistości na długie godziny.
Jeżeli jeszcze nie miałeś okazji przekonać się, jak interesujące są gry planszowe, albo zwyczajnie nie masz z kim grać, mamy dla Ciebie dobrą wiadomość. W Mysłowicach od jakiegoś już czasu funkcjonuje Sekcja Nowoczesnych Gier Planszowych. Co tydzień, w każdą środę o 17:30, w Kosztowskiej filii Mysłowickiego Ośrodka Kultury spotykają się pasjonaci planszówek. Każdy może czuć się zaproszony.
– Grupy wiekowe, które są w naszym zainteresowaniu, to młodzież, dorośli i seniorzy. Spotkania z dziećmi mamy w planach, lecz organizacyjnie wymaga to dużego zaangażowania, a my pracujemy zawodowo. – wyjaśnia Łukasz Sitko, organizator
Jest wiele kryteriów, według których można podzielić gry, są to na przykład czas rozgrywki czy poziom trudności. W zbiorze, którym dysponują gracze sekcji, znajdzie się coś dla każdego. Na spotkaniach mile widziane są gry z prywatnych kolekcji uczestników.
– Na miejscu jest wybór ok 10-15 gier od mniej strategicznych, które zwykle proponujemy świeżym uczestnikom (Carcassonne, Colt Express, Tajniacy i Mamy Szpiega, List Miłosny i Potwory w Tokio), po strategiczne „średniej ciężkości” (Zamki Burgundii, Kingdoms, Pandemia, Osadnicy: Narodziny Imperiów itd.). Mamy również gry, które powodują „prostowanie się zwojów mózgowych”, ale uważamy, że pokazywanie tego typu gier na początkowym etapie przygody mogłoby odstraszyć. – wylicza Łukasz Sitko
Słabością do planszówek warto zarazić dzieci i młodzież, ponieważ ta forma odpoczynku, w odróżnieniu od gier komputerowych, sprzyja ich rozwojowi intelektualnemu i społecznemu. Tego typu gry oswajają także z czymś tak naturalnym jak porażka, a zwycięstwo z realnym przeciwnikiem, który stoi obok, cieszy podwójnie.