Zaledwie kilka dni temu mysłowickim stróżom prawa udało się udaremnić działania oszustów, którzy metodą „na policjanta” chcieli wyłudzić od starszego mieszkańca naszego miasta oszczędności jego życia. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj. Policja nie przestaje przestrzegać przed takimi sytuacjami i po raz kolejny radzi, jak uchronić się przed naciągaczami.

[arve url=”https://www.youtube.com/watch?v=nDBAJOgSgJM&feature=youtu.be” /]

– Policjanci nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy ani wykonywanie przelewów na jakieś rachunki bankowe – podkreśla sierż. Damian Sokołowski z Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach.

Oszuści działają zwykle według konkretnego schematu i przekonują ofiarę, że bierze udział w policyjnej akcji. Co robić, kiedy już odbierzemy podejrzany telefon?

– Jeżeli mamy jakiekolwiek wątpliwości, czy osoba dzwoniąca do nas jest tym, za kogo się podaje, powinniśmy się skontaktować pod numerem alarmowym z najbliższą jednostką policji i powiedzieć o tej sytuacji, jaka miała miejsce, wtedy na miejsce zostanie skierowany patrol – tłumaczy sierż. Sokołowski.

Policja nieustannie prowadzi kampanie informacyjne przestrzegające przed oszustami, ale jednocześnie podkreśla, jak ważne jest, byśmy uczulali na problem naszych najbliższych. Na szczęście wszystkie te działania nie idą na marne.

– Te akcje coraz częściej przynoszą efekty, coraz częściej dochodzi do zatrzymań tych oszustów. Świadomość osób starszych jest coraz większa, dostajemy coraz więcej zgłoszeń o tym, że ktoś dzwonił, ktoś próbował metodą „na policjanta” wyłudzić pieniądze – mówi sierż. Damian Sokołowski.

Policjanci ciągle też współpracują z bankami, spółdzielniami mieszkaniowymi i innymi instytucjami, które powinny zwrócić szczególną uwagę na oszustwa na seniorach. To właśnie czujność pracowników banku pozwoliła w ubiegłym tygodniu uchronić mysłowiczanina przed utratą 100 tys. zł.

Tekst: Aleksandra Olszewska