Zawodniczki klubu Silesii Volley Mysłowice od nowego sezonu nie zagrają już w pierwszej lidze. Jest to już kolejny klub, który w ostatnim czasie rezygnuje z gry w pierwszej i przechodzi do rywalizacji w drugiej lidze. A w kuluarach siatkarskiego światka mówi się, że podobnych klubów w Polsce może być jeszcze więcej.
W tym sezonie z gry w pierwszej lidze wycofały się już takie kluby jak męski zespół Hutnika Kraków oraz trzy kluby siatkówki kobiet: Ekstrimu Gorlice, Jastrzębia Boryni oraz Zawiszy Sulechów. Do ich grona dołączyła właśnie drużyna siatkarek z Silesii.
Mysłowiczanki zajęły 9. miejsce w rundzie zasadniczej, ale sezon skończą na miejscu 8, ponieważ SMS PZPS Szczyrk nie jest uwzględniany w klasyfikacji końcowej. Klubowi działacze nie informują jeszcze, co się stanie z poszczególnymi zawodniczkami, które teraz grały w pierwszoligowym klubie.
Kluby rezygnują z gry w pierwszej lidze ze względów finansowych – utrzymanie klubu na tym poziomie wiąże się bowiem ze znacznymi nakładami finansowymi. Mysłowicki klub przez lata był dotowany przez miasto (zawsze jest to największa suma z całej puli środków) oraz prywatnych sponsorów. Jednak w tym sezonie środki finansowe w Mysłowicach na sport, choć pozostały na takim samym poziomie, zostały inaczej rozdysponowane między działające w mieście kluby sportowe. Silesia Volley otrzymała około 100 tys. złotych mniej niż w latach poprzednich. Poza tym, z finansowego wsparcia drużyny wycofał się strategiczny sponsor.