W Łaziskach Górnych 10 października rozegrany został pierwszy, w tym sezonie, turniej klasyfikacyjny żaków i skrzatów. Wśród ponad 100 żaków i żaczek oraz ponad 50 skrzatów i skrzatek w zawodach wzięło udział dziesięciu zawodników i zawodniczek Klubu Olimpijczyka. W kat. żaków, do lat 11 nie powiodło się najlepszemu zawodnikowi M. Filiczak. Maciek był rozstawiony z nr 1 na tych zawodach ale w ¼ finału po pięciosetowej walce przegrał 2:3. Potem wygrywając wszystkie swoje pojedynki Maciek mógł zdobyć najwyżej 5 miejsce. I tak zrobił, w jednej z gier biorąc rewanż za porażkę z tym samym przeciwnikiem z którym przegrał, tym razem było 3:2 dla zawodnika Klubu Olimpijczyka. Natomiast M. Gwizdon, rocznikowo skrzat, grając ze starszymi o kilka lat zawodnikami, zdobył 3 miejsce przegrywając tylko jedną grę w ½ finału z późniejszym zwycięzcą zawodów A. Bogaczem z Dąbrowy Górniczej. O wiele pozycji poprawiła się Faustyna Cieślik która przed zawodami była z nr . 16 a w końcowej klasyfikacji zajęła 6 miejsce. W meczu o pierwszą czwórkę Faustyna przegrała 2:3 i 12:14 w decydującym secie.

Najwięcej powodów dla dumy przynieśli skrzaci, zawodnicy do lat 8. W tej kategorii nie miał sobie równych Maks Gwizdon. W początkowej fazie zawodów tenisista stołowy Klubu Olimpijczyka nie dawał żadnych szans swoim przeciwnikom pokonując po kolei ich po 3:0 w setach. Ale w finale po bardzo trudnym meczu, w którym zawodnik przegrywał 1:2 w setach, musiał zagrać na 100% swoich umiejętności. Wytrzymując lepiej od przeciwnika psychicznie trudności finału Maks wygrał 3:2 i tym samym zdobył pierwsze miejsce.

Kolejny duży sukces dla klubu to 3 miejsce w kat. Skrzatów dla Wiktora Ptak. Młodziutki tenisista stołowy, startując po raz pierwszy w życiu na zawodach w swoim roczniku, zagrał na maksimum swoich możliwości. Należy zaznaczyć że nr. 1 w województwie to zawodnik klubu M. Gwizdon oraz nr 2 województwa K. Broszkiewicz z Lędzin są po za zasięgiem dla wszystkich skrzatów na Śląsku i dlatego miejsce 3 Wiktora jest znakomite zwłaszcza że Wiktor urodził się w 2008, a skrzaci to rok 2007.
Chce pochwalić pozostałych młodziutkich tenisistów stołowych klubu. Bartek Plebankiewicz kl. 2c –na pierwszych zawodach w swojej karierze zdobył 11 miejsce na 38 startujących, Jilia Białoń kl. 3a – zdobyła miejsce 9-12 na ponad 20 zawodniczek. Jakub Jamrozy kl. 4b – pierwsze zawody w życiu miejsce 17-24 na 38 zawodników, Maks Kiepiela kl. 4a – miejsce 9-12, Oliwer Szczyrba kl. 3a – miejsce 17-24.

Podsumowując: zdobycie jednego pierwszego, dwóch trzecich, piątego i szóstego miejsc w dwóch kategoriach wiekowych można powiedzieć że rosną nam kolejni bardzo dobrzy zawodnicy i zawodniczki.

A w tym samym czasie 10-11 października, największa „gwiazdeczka” klubu w ostatnim czasie, kadet Jan Zandecki „szaleje” na Grand Prix Polski juniorów w Łomży. Na etapie grupowym Jaś będąc rozstawiony z ostatnim nr. 4 wygrał wszystkie swoje mecze i zdobył pierwsze miejsce w grupie. W następnej fazie zawodów ograł K. Kawiaka z Ostrudy, a w kolejnym meczu czwartego juniora w Polsce – S. Dosza z Lęborka, tym samym awansował do pierwszej 8. W następnym meczu Jasiek ograł J. Gieracha z Rawy Mazowieckiej i tylko późniejszy zwycięzca zawodów nr 1 w Polsce Tomasz Kotowski zatrzymał zdolnego tenisistę stołowego z Mysłowic w ½ finału. Znalezienie się wśród czterech najlepszych juniorów w Polsce będąc kadetem jest znakomitym wynikiem. Wielkie gratulacje dla Jana Zandeckiego absolwenta Zespołu Szkół Sportowych w Mysłowicach, zawodnika Klubu Olimpijczyka w Mysłowicach.