Niestraszny był im śnieg i mroźna aura. Liczni mieszkańcy przeszli ulicami Mysłowic w kolorowych orszakach trzech króli. Z różnych stron miasta Kacper, Melchior i Baltazar, podążając za betlejemskimi gwiazdami, przyprowadzili wiernych na Rynek. Tam przywitali nowonarodzonego Jezusa.
[arve url=”https://vimeo.com/309737590″ /]
Trzeba krzewić ta tradycja. To jest tradycja i wiara. Jestem z Chorzowa, ale tutaj przyjeżdżam i tak mi się spodobało, że chyba już po raz piąty tutaj jestem. – mówi Jerzy Kuc.
W Mysłowicach barwne pochody w święto Trzech Króli odbyły się już po raz piąty. Mysłowicki orszak wyróżniał się na tle innych – nasi mędrcy nie szukali Świętej Rodziny razem, ale przemierzali miasto w trzech różnych pochodach.
Zostałem poproszony przez organizatorów i mogę pełnić tę zaszczytną rolę, zgodziłem się i jestem. – mówi Michał Matuszczyk, odtwórca roli króla Melchiora.
Potocznie mówimy, że obchodzimy Trzech Króli. Ale co tak naprawdę świętujemy 6 stycznia?
Trzech mędrców przyszło do Jezusa, ale tak naprawdę jest to uroczystość Objawienia Pańskiego, tego że Pan Bóg, który jest wszechmogący, stał się jednym z nas, stal się człowiekiem i objawił się światu. – wyjaśnia ks. Andrzej Króliczek z parafii w Brzęczkowiach.
Jak mówią mysłowiczanie wspólne obchody święta Trzech Króli to bardzo dobry pomysł.
Oczywiście że jest dla nas ważne. Chcemy się dzielić z naszym miastem, z Mysłowicami, świadectwem swojej wiary i głosić wszystkim radosną nowinę. – mówi Sylwia Rucińska
Dla mnie jest to super doświadczenie zobaczyć taką rzesze ludzi, można znaleźć wspólną radość, jedność i wspólnie pokolędować. – mówi Roksana Sroka
Mysłowicki orszak od samego początku organizuje rodzina Jamrozy z Mysłowic. Największym podziękowaniem za wysiłek jest uczestnictwo i uśmiechy na twarzach mysłowiczan biorących udział w tych wielkich, ulicznych Jasełkach.
Po to to robimy, żeby ludzie przyszli i dobrze się tutaj czuli. Jeśli tylko ludzie są zadowoleni, to my, organizatorzy, tym bardziej. – mówi Krzysztof Jamrozy, organizator orszaku.
Orszaki miały trzy kolory: niebieski poprowadził król Baltazar, zielony król Melchior, a czerwony król Kacper. Najdłuższą trasę miał do pokonania orszak króla Baltazara z Brzęczkowic, a najkrótszą orszak króla Kacpra. Po przybyciu na Rynek Trzej Królowie złożyli Dzieciątku dary, po czym rozpoczęło się wspólne kolędowanie.
Zobacz live’a ze spotkania na Rynku: