To już po raz 26. odbyła się ogólnopolska, charytatywna zbiórka pieniędzy na rzecz chorych, czyli Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Tym razem zorganizowano ją dla wyrównania szans w leczeniu noworodków. Po raz kolejny w tę głośną inicjatywę zaangażowało się także nasze miasto. Finał odbył się w Mysłowickim Ośrodku Kultury.

 – Tutaj możemy wspólnie koncertować, bawić się, licytować fanty – wszystko na rzecz finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jeśli chodzi o występy, to na scenie zagrali Włodzimierz, Postman, Animators i Besides – wylicza Michał Skiba, wicedyrektor MOK.

Mysłowiczanie mogli wesprzeć WOŚP licytując bony na różnego rodzaju usługi, ale także gadżety związane z muzyką, kufle, czy inne, drobne fanty. Aukcje to jednak nie jedyna forma pomocy. W całym mieście można było spotkać kwestujących wolontariuszy.

 – Wolontariuszy na terenie miasta Mysłowice jest około trzystu, zbierają do 130 puszek. Mysłowiczanie też hojnie obdarzają nas pieniążkami – mówi szef mysłowickiego sztabu WOŚP Tomasz Wybraniec

– Zawsze chciałam brać w tym udział, tyle że by brać udział z ramienia szkoły trzeba mieć skończone 16 lat, albo być z opiekunem, który ma 18 i nigdy nie udawało mi się na to załapać, w tym roku akurat z harcerstwa się udało – opowiada Mela Haczek, wolontariuszka.

W pobliżu kościołów, w Parku Słupna, na osiedlach i w pobliżu dużych sklepów – wiele było miejsc, gdzie można było spotkać wolontariuszy. Przyświecał im jednak jeden cel -poświęcenie prywatnego czasu dla bezinteresownej pomocy.

– Głównie dlatego, żeby zrobić coś dobrego i pomóc. To jest pomoc za darmo i myślę, że wszyscy czujemy się z tym dobrze – mówi wolontariusz Szymon Bula

Długie godziny na mrozie i pokonane kilometry zdecydowanie jednak się opłaciły – z Mysłowic do kasy WOŚP w tym roku trafiło blisko 48 tys. złotych.  

AKTUALIZACJA:
Ostatecznie w Mysłowicach zebrano 85 637,91 zł!