Są takie momenty, gdy żadne słowa nie są w stanie oddać emocji, jakie towarzyszą nam w obliczy tragicznych wydarzeń. Dlatego też w ciszy, bez zbędnych rozmów i komentarzy, mysłowiczanie zgromadzili się na Rynku, by pożegnać tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i by wyrazić swój sprzeciw wobec mowy nienawiści i brutalnej agresji.

To takie pomieszanie; z jednej strony zdenerwowanie, z drugiej żal. To jest bardzo szczytny cel, u mnie w rodzinie zawsze się WOŚP popierało i nagle widzę, że coś takiego się stało. To było takie “no jak to, dlaczego to się dzieje?”. To jest nie do pomyślenia. – mówi Amelia Haczyk

Ustawiając znicze w obrysie serca, mieszkańcy Mysłowic wysłuchali dwóch utworów: “Sound of Silence”, które już zawsze będzie się nam kojarzyć z zamordowanym Pawłem Adamowiczem oraz “Dziwny jest ten świat” Czesława Niemena. Mysłowice wysłały też laserowe światełko do nieba.

Mysłowiczanie łączą się w bólu z mieszkańcami Gdańska, śmierć prezydenta Adamowicza spowodowała, że mysłowiczanie też chcieli oddać cześć temu człowiekowi i zamanifestować przeciwko mowie nienawiści jaka przejawia się w mediach społecznościowych i mediach publicznych. Jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni, że tak wielu mysłowiczan uczestniczy w tym spotkaniu. – mówi prezydent Mysłowic Dariusz Wójtowicz

Każdy ma prawo do bezpieczeństwa i życia wolnego od przemocy. Hejt i mowa nienawiści są atakiem na te prawa. Podczas niedzielnego wieczoru Mysłowice zjednoczyły się nie tylko z oddalonym o ponad 500 km Gdańskiem, ale z całą Polską, która wyznaje takie wartości jak wolność i solidarność.

Wszyscy dzisiaj, cała Polska spogląda na Gdańsk, spogląda na tę tragedię i jest to chwila refleksji, która nie omieszkała ominąć Mysłowic. Była to spontaniczna akcja wypływająca z potrzeby serca i dziękujemy wszystkim mysłowiczanom za to, że się do niej przyłączyli. Że przyszli, że złożyli hołd, że byli z nami w tych chwilach smutnych, refleksyjnych i w chwilach przemyśleń. – mówi Michał Skiba, dyrektor Mysłowickiego Ośrodka Kultury.