29 stycznia (piątek) w Mysłowickim Ośrodku Kultury otwarta zostanie wystawa zatytułowana „Tragedia Śląska”. Jest ona owocem cyklu spotkań , podczas których mysłowiczanie pochylali się nad czarnymi kartami historii Górnego Śląska.
Fragment listu Stanisławy Warmbrand, Marcina Brody i Bernarda Szczecha przybliża nieco charakter wystawy, która dotyka tematów trudnego i bolesnych.

„O czym mówiliśmy?O śląskim bólu. O tragedii oglądanej z wielu stron i w wielu warstwach, bo to nie tylko to, co działo się od stycznia 1945.Przywołaliśmy postać wielkiego, skromnego Hanika – księdza Jana Machy, zgilotynowanego w czasie wojny w katowickim wiezieniu, to tragedia cerkwi prawosławnej w Sosnowcu, to tragedia profesora Iwana Feszczenki – Czopiwskiego; Ukraińca, twórcy nowoczesnej metalurgii w Polsce, to obozy w Auschwitz, w Mysłowicach, Świętochłowicach, Jaworznie, to mord na księdzu Frenzlu – to tragedia miechowicka, to Sośnicowice, Wielowieś, Toszek…Czy powiedzieliśmy o wszystkim?Nie. Ale zebraliśmy ułamki, okruchy wiedzy od uczestników spotkań, które uzupełniają obraz.Zebraliśmy sporo plakatów, bardzo literackich w treści, które nasze spotkania anonsowały.Napływają dokumenty…Czas więc pokazać to, czym już dysponujemy.Czas się spotkać.Czas zastanowić się, co z tym naszym małym – wielkim bogactwem począć.”

Otwarcie wystawy nastąpi o godzinie 17:30. Eksponowane tam materiały będzie można oglądać przez cały miesiąc, do 29 lutego w Dużej Galerii MOK-u. Poza tym, że poruszany temat jest szalenie interesujący, przeszłość śląska to część naszej tożsamości, dlatego warto się nią zainteresować.