W Mysłowickim Ośrodku Kultury spotkali się bezrobotni i absolwenci szkół ponadgimnazjalnych, a także wielu pracodawców i instytucji związanych z zatrudnieniem – wszystko za sprawą Dziesiątych Targów Pracy i Przedsiębiorczości zorganizowanych przez Powiatowy Urząd Pracy w Mysłowicach.

– To już 10 edycja Targów Pracy, w tym roku połączyliśmy je z Targami Przedsiębiorczości skierowanymi też do pracodawców, którzy chcą usłyszeć o tym, co my oferujemy jako urząd pracy. – mówi Bożena Bartnicka, Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Mysłowicach

Grono adresatów tego wydarzenia było bardzo szerokie, pojawili się tam m.in uczniowie szkół ponadgimnazjalnych, dla których przewidziano panel dotyczący przedsiębiorczości, aktywizacji i wejścia na rynek pracy.

– Oczywiście w dniu dzisiejszym pojawiły się osoby bezrobotne i poszukujące pracy, które szukają stałego zatrudnienia, chcą zmienić pracodawcę, gościmy też pracodawców, którzy oferują pracę, gościmy agencję zatrudnienia, zdecydowaliśmy się także na zaproszenie instytucji tutaj naszych miejskich, m.in. ośrodek pomocy społecznej, zakład ubezpieczeń społecznych oraz urząd skarbowy, aby osoby, które potrzebują bieżących informacji mogły uzyskać od pracowników wszelkich porad. – wylicza dyrektor Bożena Bartnicka

Targi cieszą się popularnością, ponieważ przedsiębiorcy mają wtedy okazję spotkać się, wymienić wspólne doświadczenia i poznać prezentowane oferty. Panel dla pracodawców miał miejsce o godzinie 12. Wtedy też zainteresowani dowiedzieli się, z jakich możliwości finansowych mogą skorzystać, oraz o jakie środki i formy pomocy mogą się ubiegać.

Przy okazji Targów Pracy automatycznie nasuwają się pytania odnośnie tego, jak wygląda aktualne zapotrzebowanie rynku, jakie branże i profesje są pożądane. Prezydent Edward Lasok oraz dyrektor powiatowego urzędu pracy są zgodni w tym temacie – na rynku pracy brakuje fachowców i specjalistów z konkretnym zawodem w ręku.

– Na pewno jest zapotrzebowanie na dobrych inżynierów, pod względem fachowości, na pewno jest zapotrzebowanie na ludzi wykształconych nawet po szkole zawodowej, ale z dobrym fachem: czy to spawacz, czy to dobry ślusarz, czy człowiek który potrafi obsługiwać różnego rodzaju automaty, urządzenia i tak dalej. Na pewno jest zapotrzebowanie na ludzi związanych z nowymi technologiami w związku z tym dzisiejsza młodzież takie kierunki powinna wybierać. – komentuje Edward Lasok, Prezydent Miasta Mysłowice

– Pracodawcy szukają osób z konkretnymi zawodami, z konkretnym najlepiej jeszcze doświadczeniem, ale zawód na pewno jest w tym momencie w cenie. – dodaje dyrektor Bożena Bartnicka

W myśl tego trendu w Mysłowicach podjęto niedawno pierwsze kroki ku utworzeniu nowego centrum kształceniowego, które ma usystematyzować i wzbogacić ofertę szkół zawodowych funkcjonujących w mieście. Szkoły te po fuzji przyjmą wspólną nazwę Centrum Kształcenia Praktycznego i Ustawicznego.

– Nie tak dawno, na sesji bodajże styczniowej, utworzyliśmy zespół szkół zawodowych, z których tworzymy jedną całość, takie centrum kształcenia zawodowego po to, żeby jeszcze zwiększyć możliwość kształcenia w różnych kierunkach zawodu. Po to, żeby tym młodym ludziom dać większy pakiet, większą możliwość kształcenia i to jest po prostu coś co, moim skromnym zdaniem, będzie im zapewniać przyszłościowo pracę. – dodaje prezydent Edward Lasok

 
Obecnie duży nacisk na szkolnictwo zawodowe kładzie się w całym kraju. Jak zdecydowało Ministerstwo Edukacji Narodowej, rok szkolny 2014/2015 był „Rokiem szkoły zawodowców”. Szkolnictwo zawodowe ma być alternatywą dla wyższego wykształcenia. Ten program miał za zadanie zmianę postrzegania pracy fizycznej jako tej gorszej, jej wizerunek wciąż jest negatywny. Rodzice mają ambicje, by ich dzieci były magistrami, m.in dlatego młodzież w ostatnich latach szturmuje uczelnie wyższe. W rzeczywistości jednak rynek pracy ubożeje w fachowców i zawodowców, stąd działania promujące te kierunki rozwoju.

{mp4remote}/images/itvm/2016/03/targipracy2.mp4{/mp4remote}