Nie od wczoraj wiadomo, że zumba wyzwala pokłady pozytywnej energii i zapewnia sporą dawkę endorfin. W Mysłowicach zumba wyzwoliła też moc charytatywnego działania. W hali MOSiR odbył się maraton, z którego cały dochód został przeznaczony na pomoc zmagającemu się z nowotworem oka Tymonkowi.
[KGVID width=”640″ height=”360″]http://w.itvm.pl/2016/05/pomoc-w-rytmie-zumby.mp4[/KGVID]
– Mamy 12 instruktorów z różnych rejonów Śląska. Tak to w środowisku zumby jest, że jak organizujemy charytatywne maratony, to instruktorzy chętnie się w nie włączają. Dlatego te zumbowe imprezy cieszą się fajnym powodzeniem, bo ludzie widzą w tym sens, że można pomóc przy okazji dobrze się bawiąc – mówi Sabina Kryla, organizatorka wydarzenia.
Wejściówka na imprezę kosztowała 15 złotych, a że cel był szczytny – poszczególni uczestnicy tanecznego wydarzenia wrzucali do puszki większe kwoty. Akcję wraz ze stowarzyszeniem Przyjaciół Tańca Extreme przygotował Mysłowicki Detektyw Historyczny. Przeszkoleni przez Detektywa instruktorzy przed wejściem na halę MOSiR sprzedawali cuda z balonów, z których zyski także zasiliły konto chorego chłopca.
– Kiedy w marcu dowiedzieliśmy się o chorobie Tymona, byłam przekonana, że mysłowiczanie dadzą duży odzew. I się nie pomyliłam, ponieważ w wielu punktach w sklepach, w punktach usługowych te puszki dla Tymona stoją. Cieszę się, że tyle osób włącza się w tą pomoc, oznacza to że Mysłowice naprawdę mają potencjał, wielką moc a ludzie wielkie serca – mówi Agnieszka Czarnota z Mysłowickiego Detektywa Historycznego.
Podczas maratonu udało się zebrać ponad 1500 złotych z samych cegiełek wstępu, a do tej sumy należy dodać jeszcze datki zebrane do puszek. W przypadku pomocy Tymonkowi każda akcja ma znaczenie – kwota potrzebna na jego leczenie to blisko półtora miliona złotych.