Dyspozytor z Mysłowic instruował jak uratować dwumiesięcznego malucha, który przestał oddychać.
W zawodzie strażaka nigdy nie ma prostych zadań ani akcji. Sytuacje, które spotykają naszych strażaków zawsze są ekstremalne tak było również dzisiaj (13.05)
– W dniu dzisiejszym strażak pełniąc służbę na stanowisku kierowania komendanta miejskiego PSP w Mysłowicach odebrał telefon alarmowy 998 z informacją o bezdechu u dwumiesięcznego dziecka. Przez telefon poinstruował osobę dzwoniącą jakie ma wykonywać czynności w celu przywrócenia oddechu u dziecka i w między czasie dysponował na miejsce zdarzenia Zespół Państwowego Ratownictwa Medycznego. Osoba dzwoniąca instruowała osobę ratującą dziecko jakie czynności ma wykonywać. Po chwili dyspozytor uzyskał informację, że dziecko zaczęło oddychać. Dzięki współpracy dyspozytora i dzwoniącego udało się po raz kolejny uratować dziecko – poinformował st. kpt. Wojciech Chojnowski Rzecznik Prasowy Komendanta Miejskiego PSP w Mysłowicach.
Mł. asp. Jakub Skalmierski jest strażakiem z 2 letnim stażem, który zazwyczaj pełni służbę jeżdżąc do akcji, w tym dniu zastępował na służbie etatowego dyspozytora. Dzięki opanowaniu, podawał wyraźne i jednoznaczne polecenia osobie która zadzwoniła do straży pożarnej z prośbą o pomoc. Jak słychać na nagraniu, mężczyzna również był opanowany i spokojnym głosem przekazywał instrukcje matce dziecka która ratowała dziecko. Dzięki ich współdziałaniu udało się 2 miesięczne dziecko uratować.