Jutro z laurkami uściskają swoje mamy, dziś specjalne kartki wręczały kierowcom. Dzieci z kosztowskiej szkoły podstawowej, podczas akcji przeprowadzonej wspólnie z mysłowicką policją, dziękowały kierowcom lub prosiły o bezpieczną jazdę. Za przekroczenie prędkości wręczały czerwone kartki, natomiast za prawidłową – żółtą laurkę wraz z podziękowaniami.

– Celem tej akcji jest wyrobienie przeświadczenia wśród kierujących o konieczności stosowania szczególnych środków ostrożności w rejonach szkół, przedszkoli, czyli w miejscach, w których przebywają najmłodsi uczestnicy ruchu drogowego – mówi sierż. Damian Sokołowski, oficer prasowy mysłowickiej policji.

Chociaż kierowcy wiedzą, że na ulicy Kosztowskiej trzeba zwolnić.

– Tutaj jest szkoła i trzeba wolno jechać – mówi pan Stefan Kontny, kierowca

Zdarzają się i kierowcy, którzy nie stosują się do ograniczenia 40 kilometrów na godzinę. Ci, którzy w piątek naruszyli przepisy, otrzymali czerwone kartki od dzieci, ze skruchą przyznając się do błędu.

– Nie chodzi o to, czy się udało czy nie. Trzeba przestrzegać przepisów, to co się tutaj dzieje jest bardzo dobre – mówi pan Bolek

Działania policji i dzieci zdecydowanie zadziałała na wyobraźnię kierowców.

– To przypomina kierowcom, że należy zwracać uwagę na znaki, które informują nas o takich miejscach jak szkoły, jak przejścia z których korzystają dzieci – mówi pani Mirosława Ziała

Zanim uczniowie klasy trzeciej wraz z nauczycielką wyszli przed szkołę towarzyszyć policjantom w akcji, własnoręcznie przygotowali kartki dla kierowców. Wszystkie dzieci z wielką chęcią wręczały je następnie kierowcom.

– Tak, myślę że jest to fajne i że fajnie jest zrobić coś takiego – mówi Hania Szymańska

Z kierowcami było różnie.

– Wręczaliśmy różne kartki; żółte i czerwone – mówi Bartek Sobański i Natalia Janor

Akcja z jednej strony skierowana był do kierowców, z drugiej była też ważną lekcją dla dzieci.

– Na pewno bardzo edukacyjne dla nich, bo będą pamiętały o tym, że droga jest mimo wszystko elementem bardzo niebezpiecznym. I należy pamiętać o sobie i o innych, którzy korzystają z drogi – mówi Krzysztof Bolisęga, kierowca