Choć w społeczeństwie przyjęła się już nazwa „dopalacze”, nie powinniśmy zapominać, że są to po prostu uzależniające i wyniszczające organizm narkotyki. Dopalacze często są o tyle gorsze, że lekarze często nie wiedzą, co stanowi ich skład – a to znacznie utrudnia ratowanie młodego człowieka, który zatruł się takimi środkami.

Dopalacz czy dopalacze to termin nie posiadający charakteru naukowego. Obecnie najczęściej używa się go potocznie, dla nazwania grupy różnych substancji lub ich mieszanek o rzekomym bądź faktycznym działaniu psychoaktywnym, nie znajdujących się na liście substancji kontrolowanych przepisami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. W związku z tym, że co rusz powstają nowe mieszanki, lista cały czas jest uzupełniana.

Młody człowiek zanim zdecyduje się spróbować jakiegokolwiek z dopalaczy powinien wiedzieć, że często zawierają one względnie nowe substancje, o których działaniu niewiele wiemy. Nie wiedzą też lekarze, którzy muszą ratować nieprzytomnych ludzi. Z tego powodu często musza działać po omacku, co utrudnia proces ratowania zagrożonego życia.

Produkty oferowane w punktach z dopalaczami zawierają wiele substancji. Część z nich to substancje o działaniu stymulującym oraz empatogennym. Najczęściej oferowane są w formie kapsułek, proszków, tabletek. Drugą grupę stanowią substancji o działaniu zbliżonym do efektów, jakie dają marihuana i haszysz. Pomimo wyglądu sugerującego pochodzenie naturalne, zawierają substancje syntetyczne – wręcz całą tablicę Mendelejewa. Trzecia grupa to substancje o działaniu halucynogennym. W ramach tych trzech wspomnianych grup występuje zróżnicowanie co do siły, sposobu i mechanizmu działania substancji.