Zosia Grodzka i Michał Warzecha przed budynkiem Sejmu, fot. Zosia Grodzka

Zosia Grodzka, Michał Warzecha oraz Mateusz Piotrowski na jeden dzień zostali posłami i reprezentowali nasze miasto podczas 25. sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży. Jak do tego doszło i jak wyglądał dzień ich „posłowania”?

Sejm Dzieci i Młodzieży to projekt edukacyjny Kancelarii Sejmu, w ramach którego co roku ogłaszany jest konkurs dla uczniów z całej Polski. Nagrodą w konkursie jest udział w posiedzeniu odbywającym się tradycyjnie 1 czerwca, czyli w Międzynarodowym Dniu Dziecka.

W tym roku młodzi ludzie z całego kraju mieli do zrealizowania projekt upamiętniający losy i działalność posła, sprawującego mandat w latach 1918-1939, który podczas II wojny światowej działał dla dobra ojczyzny.

Zosia Grodzka i Michał Warzecha z I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Mysłowicach wybrali bp. Stanisława Adamskiego. Więcej na temat ich projektu dowiecie się z naszego kwietniowego materiału.

Mateusz Piotrowski, uczeń IV Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica w Sosnowcu, zdecydował się upamiętnić Aleksego Bienia.

– Wraz z moją przyjaciółką Zuzanną Karcz przygotowaliśmy podcast o Aleksym Bieniu, byłym prezydencie Sosnowca i dwukrotnym pośle na Sejm II RP. Mieliśmy duże szczęście, bo udało nam się spotkać z Aliną Bień, córką naszego bohatera, za co dostaliśmy dodatkowe punkty – mówi Mateusz Piotrowski.

Zarówno film Zosi i Michała, jak i podcast Mateusza i Zuzi zyskał uznanie jury. Mysłowiczanie znaleźli się w gronie 19 najlepszych zespołów z całej Polski i mogli 1 czerwca zasiąść w poselskich ławach przy ul. Wiejskiej w Warszawie.

fot. Kinga Tomala

– 31 maja ze swoich województw przyjechali wszyscy posłowie i posłanki tegorocznej sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży. Po zakwaterowaniu w hotelach pojechaliśmy trasą przygotowaną przez Instytut Pamięci Narodowej, aby zobaczyć istotne miejsca w Warszawie, zwłaszcza te związane z parlamentaryzmem – opowiadają Zosia Grodzka i Michał Warzecha.

Właściwe obrady odbywały się 1 czerwca. Michał Warzecha, który na ten dzień został wybrany sejmowym marszałkiem, miał okazję poznać prawdziwego marszałka Marka Kuchcińskiego i krótko z nim porozmawiać. Reszta posłów spotkała się z przedstawicielami klubów parlamentarnych oraz Rady Dzieci i Młodzieży. Po godz. 10 Michał miał zaszczyt uroczyście otworzyć posiedzenie 25. Sejmu Dzieci i Młodzieży, trzykrotnie stukając laską marszałkowską.

– Przemawiali wówczas m.in. marszałek Marek Kuchciński, przedstawiciel Ministerstwa Edukacji Narodowej Maciej Kopeć, przewodniczący Rady Dzieci i Młodzieży Piotr Wasilewski i inne znane osobistości. Zostały zadane pytania do Minister Edukacji Narodowej, po których rozpoczęła się debata. Padły wtedy mocne i znaczące słowa, wiele przemówień zapewne pozostanie w pamięci na długo – młodzi ludzie wypowiadali się na tematy dla nich szczególnie ważne, mówili to, co by chcieli, aby usłyszał świat polityki – relacjonują Zosia i Michał.

Na sejmowej mównicy stanął m.in. Mateusz Piotrowski.

– Temat sesji, „Posłowie Sejmu II RP ich losy i działalność w okresie II wojny światowej”, nie był zbytnio związany z polityką ani sprawami obecnymi, dlatego postanowiłem wypowiedzieć się o tym, dlaczego nie daje się nam, młodym, możliwości wypowiadania się na tematy, które rzeczywiście nas dotyczą. Moją irytację spotęgował tyko fakt, że organizatorzy zignorowali zeszłoroczną poprawkę, która miała zmienić tematy następnych sesji SDiM na te współczesne oraz niedopuszczenie tegorocznej poprawki do porządku obrad, która mówiła o tym samym co ta zeszłoroczna – tłumaczy mysłowiczanin.

Po zakończeniu obrad młodzi posłowie zjedli jeszcze obiad w sejmowej stołówce. Tegoroczny Dzień Dziecka był dla nich wyjątkową lekcją parlamentaryzmu, okazją, by zajrzeć w sejmowe kuluary, ale przede wszystkim wspaniałą przygodą.