Wieża ciśnień w Łaziskach, symbol minionej epoki, od lat popadała w ruinę. Po wielu próbach sprzedaży obiektu przez jej właściciela, Rejonowe Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Tychach, znalazł się nabywca. Jest nim biznesman z Mysłowic, który pasjonuje się tego typu obiektami.
Wieże ciśnień, jakie jeszcze po dziś dzień możemy zobaczyć na Śląsku, służyły do zapewnienia stabilnego ciśnienia w wodociągu. Blisko stuletnią wieżę z Łazisk od dłuższego czasu starano się sprzedać. Obiekt niszczał, a nowy nabywca nie pojawiał się na horyzoncie.
Po licznych ustępstwach i zniżkach, a nawet zaoferowaniu wieży jedynie po cenie działki, na której się znajduje, nadal nie znalazł się chętny na jej zakup. Rejonowe Przedsiębiorstwo rozważało nawet nieodpłatne przekazanie obiektu gminie Łaziska, ale jak otwarcie przyznał jej burmistrz, nie było by to dla gminy korzystne, bo ta nie ma środków na odnowienie wieży.
By wypromować miejsce i jednak znaleźć nabywcę wieży, który chciałby w nią zainwestować, burmistrz ogłosił konkurs dla studentów Politechniki Śląskiej na zagospodarowanie wieży. W prezentacji prac uczestniczyli nie tylko przedstawiciele lokalnych władz i miłośnicy starych obiektów, ale także biznesmani.
To właśnie od nich o wieży dowiedział się mysłowiczanin Bogusław Oleksy. Od lat pasjonujący się wieżami, nie zastanawiał się długi i łaziską wieżę kupił. Zanim dowiemy się, jakie ma plany na jej renowację, biznesmen przyznaje, że najpierw chce obiekt dobrze zabezpieczyć, by nie niszczał i nie stwarzał zagrożenia.