Sobota w Brzezince była głośna, radosna i rodzinna. Na scenie tuż przy filii Mysłowickiego Ośrodka Kultury zaprezentowały się dzieciaki, seniorzy i zespoły, a na uczestników czekały typowe, festynowe atrakcje. Jakie wydarzenie było pretekstem do spotkania w ten weekend?

– XII Festyn Farski zorganizowany przy pomocy naszej parafii, samorządu miasta Mysłowice, Związku Górnośląskiego, rady dzielnicy i mnóstwa innych ludzi, którzy chcą, żeby coś się działo – przybliża Teresa Bialucha, radna Rady Miasta Mysłowice.

Dzieci skakały na dmuchańcu i podglądały wozy służb mundurowych, zaproszono je także do konkursów i wspólnych zabaw. Główną atrakcją imprezy były jednak muzyczne występy zaproszonych gości.

– Zaprosiliśmy dzisiaj na scenę wykonawców z SP nr 10 (…), zaprosiliśmy również pensjonariuszy z domu opieki, którzy mają przepiękny program o Francji (…) będzie Zespół Bez Nazwy, który będzie grał muzykę biesiadną, będzie Happy Big Band, który jest naszą chlubą – wylicza radna.

– Przecież Big Band to jest zespół, band, który jest klasy nie tylko naszej, krajowej, ale to jest co najmniej klasa europejska, mamy się czym cieszyć i mamy być z czego dumni – mówi prezydent Edward Lasok.

Poza muzyką uczestnicy z przyjemnością delektowali się swojskimi ciastami i przysmakami z grilla. Dużą popularnością cieszyła się też loteria, z której dochód przeznaczony zostanie m.in na pomoc potrzebującym w Aleppo.

– Ja to tak traktuję jako święto naszej dzielnicy. To jest akurat też pierwsza sobota września, czas pomiędzy wakacjami a nowym rokiem, pomiędzy jeszcze urlopem, a już obowiązkami, dlatego też na styku tych dwóch rzeczywistości spotykamy się tu żeby się cieszyć, żeby się weselić – opowiada ks. dr Andrzej Hoinkis, proboszcz parafii Nawiedzenia NMP w Brzezince.