Prawie 40 kilogramów karmy, wspólne spacery i godziny swojego towarzystwa – tym mysłowiczanie obdarowali samotne zwierzaki przy okazji dnia otwartego w schronisku, który odbył się w minioną niedzielę.

Pracownicy mysłowickiego schroniska organizują dzień otwarty regularnie, co roku w okolicy dnia św. Franciszka – patrona zwierząt. Jest to okazja dla mieszkańców, aby zabrać na spacer i obdarować odrobiną uwagi zwierzęta mieszkające tam na co dzień.

– Organizujemy dni otwarte żeby uświadomić społeczeństwo, że te zwierzaki są tu dzięki ludziom, że potrzebują bliskości i przede wszystkim czekają na dom. Jesteśmy odpowiedzialni za te zwierzęta, a one same nie są w stanie sobie pomóc. – mówi Anna Giera z mysłowickiego schroniska

W niedzielę każdy zwierzak miał przyjemność wybrać się na spacer, niektóre z nich nawet kilkukrotnie. Mysłowiczanie chętnie skorzystali z tej formy pomocy pupilom. Zwierzaki potrzebują jednak przede wszystkim ludzi o otwartych sercach, którzy zabraliby je ze sobą na stałe do domów. Jeżeli jednak nie jest to możliwe, można poprawić ich byt przynosząc im smakołyki, czy inne niezbędne artykuły – koce, ręczniki czy wykładziny dywanowe. Do zapewnienia odpowiednich warunków dla pupili w schronisku potrzebne są też środki czystości: płyny do mycia podłóg, naczyń, środki do dezynfekcji, proszki do prania, papierowe ręczniki oraz żwirek dla kotów. Podczas tegorocznych dni otwartych mysłowiczanie wsparli zwierzaki ofiarowując im karmę i środki czystości.

– Otrzymaliśmy 36,5 kg suchej karmy dla psów, blisko 10 kg karmy w puszkach oraz kilogram karmy dla kotów, a także trochę środków czystości. – wylicza Anna Giera

By wspomóc zwierzaki nie trzeba czekać do kolejnego dnia otwartego, w schronisku całodobowo dostępny jest pracownik, który chętnie przyjmie wszystkie podarunki dla zwierząt.