Od godziny 11.30 ratownicy górniczy z CSRG oraz kopalni Mysłowice-Wesoła prowadzą penetrację wyrobisk w rejonie, w którym powinien znajdować się poszukiwany górnik. Do wyrobisk wchodzą po 1 zastępie (5 ratowników), zastęp drugi jako ubezpieczający. Zastępy będą się wymieniać, zależnie od warunków.

W bazie pod ziemią oprócz 40 ratowników i pomiarowców, kontrolujących na bieżąco stan gazów kopalnianych w zagrożonym rejonie, znajduje się także lekarz.
Na powierzchni przygotowano pełne zabezpieczenie medyczne: zespól lekarski, karetkę, zapewniono pomoc Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i Oddziału Ratunkowego w szpitalu św. Barbary w Sosnowcu.

{mp4remote}http://w.itvm.pl/2014/10/jaros-0810.mp4{/mp4remote}

Spośród 18 górników przebywających w siemianowickim szpitalu, 7 pozostaje na oddziale intensywnej terapii. Stan pięciu z nich jest ciężki, ale stabilny. Stan dwóch górników jest krytyczny. Pozostali są w stanie rokującym.

Aktualizacja godzina 13:00
Ratownicy pokonali już 1/3 drogi do miejsca katastrofy. Na powierzchni czekają zespoły lekarskie z karetek pogotowia. W gotowości jest też także helikopter LPR.

Aktualizacja godzina 14:40

– Kierownik akcji podjął decyzję żeby zastęp przemieszczał się wyrobiskami, w których jest jak najmniej sprzętu. Przez to nie powinno być kłopotu z przedostaniem się przez jakieś przedmioty. Teraz jesteśmy pewni, że akcja będzie trwała dłużej ze względu na wysoką temperaturę i ciężkie warunki jakie panują na dole. – informuje Grzegorz Standziak z KWK Mysłowice- Wesoła.

Aktualizacja godzina 14:25

Z uwagi na bardzo trudne warunki, widocznośc nie przekraczającą jednego metra zmieniono kolejność postępowania podczas akcji ratowniczej. Zabudowany zostanie kolejny wentylator i tzw. lutnia, czyli rura dostarczająca powietrze, co winno przyczynić się do zmniejszenia zadymienia przed nimi, umożliwiając ratownikom bezpieczne posuwanie się w kierunku poszukiwanego górnika. – informuje rzecznik KHW Wojciech Jaros. 

Aktualizacja godzina 16:24

Około 500 metrów brakuje ratownikom do miejsca, gdzie spodziewają odnaleźć 42-letniego kombajnistę, który od poniedziałku znajduje się pod ziemią z powodu wybuchu metanu. Grzegorz Standziak ze sztabu akcji tłumaczy, że widoczność w korytarzu jest bardzo mała z powodu silnego zadymienia. W szybie budowany jest specjalny wentylator, który pozwoli poprawić warunki pracy ratowników.

Aktualizacja godzina 19:10

Nadal trwa akcja ratownicza 42-letniego górnika, jednak ze względu na bardzo trudne warunki, działania ratowników są powolne. Jak udało się nam dowiedzieć, ratownicy mają dotrzeć w miejsce wypadku prawdopodobnie w godzinach porannych jutrzejszego dnia.

Aktualizacja godzina 20:50

Silne zadymienie chodnika wymusiło zmiane sposobu działania akcji ratowniczej. na dół został przetransportowany wazący 700 kg wentylator oraz specjalna rura, za pomocą których tłoczone będzie czyste powietrze, mające rozcieńczać dymny przed ratownikami. Na zmianie nocnej (po godz. 22.00) nastąpi montaż wentylatora i kolejnych elementów. Jeżeli nie wystąpią dodatkowe przeszkody, ratownicy powinni w rejon bezpośrednich poszukiwań wcześnie rano. Jednak nie można określić dokładnej godziny.

Jak informują lekarze CLO, stan poparzonych górników nie zmienia się: Siedem osób jest w ciężkim stanie. Stan pięciorga z nich jest ciężki, ale stabilny. W najgorszym stanie jest dwóch górników, co do których lekarze mówią, że w ich przypadku toczy się walka o życie.

{mp4remote}/images/itvm/2014/10/sztab-akcji.mp4{/mp4remote}