Sytuacja w nocy z poniedziałku na wtorek była niejednoznaczna. Po chwilach uspokojenia parametrów, powtarzały się wartości wskazujące na zagrożenie wybuchem. Ratownicy trzykrotnie wychodzili z bazy i byli wycofywani ze strefy niebezpiecznej. Ostatnie wyjście miało miejsce we wtorek o 5.45 rano.

Na skutek tej sytuacji pompowanie wody z rozlewiska zostało zatrzymane zaraz po jego rozpoczęciu. Ratownikom pozostaje nadal do pokonania ok. 170 metrów do miejsca, w którym ma się znajdować poszukiwany pracownik.

Aktualizacja godzina 15:30
Od godziny 10.35 trwa pompowanie wody już w normalnym tempie. Do 14.30 usunięto jej ok. 84 m3. Oznacza to – w wersji optymistycznej – że za jakieś 8 godzin ratownicy, nie czekając aż spąg, czyli dno muldy będzie całkiem suche, zdołają przejść na drugą stronę. W wersji pesymistycznej, ponieważ nie znamy rzeczywistej pojemności rozlewiska, może to trwać nawet 1,5 albo 2 razy dłużej.

Wiadmość zła – prognozy meteorologiczne mówią o spadku ciśnienia dziś pod wieczór. Jeżeli to wystapi, wówczas ze względu na wzrost stężenia gazów wybuchowyxch, a więc wzrost zagrożenia wybuchem może zajść konieczność wycofania ratowników.

Aktualizacja godzina 20:00
Cały czas trwa pompowanie wody. Jeżeli nie nastąpią nieplanowane, acz możliwe utrudnienia, usuwanie wody z rozlewiska do głębokości 1 metra zajmie jeszcze około 6 godzin, natomiast do głębokości pół metra – ok. 13 godzin.

W tym przedziale należy zatem szacować czas, za jaki ratownicy będą mogli przejść na drugą stronę, rozwijając linię chromatograficzną i budując kolejne elementy lutniociągu.

{mp4remote}/images/itvm/2014/10/standziak-14-10.mp4{/mp4remote}