Lek. med. Paweł Lorek, zastępca dyrektora Szpitala nr 2 w Mysłowicach, wyjaśnia, jak w święta radzić sobie z ewentualnymi dolegliwościami żołądkowymi i co zrobić, gdy podczas jedzenia ryby w gardle stanie nam ość
Jesteśmy w trakcie świąt. To ten okres w roku, który spędzamy najczęściej jedząc więcej niż powinniśmy. Na co zwracać uwagę?
Na pewno na zdrowy rozsądek oraz na ruch. Nie mam na myśli od razu biegania lub siłowni, ale na przykład świąteczny spacer na pewno nam nie zaszkodzi. Warto też zadbać o właściwą ilość płynów w organizmie, piciu wody i soków. Można również skorzystać z rumianku i mięty, które pobudzają soki trawienne. W święta trudno sobie niektórych rzeczy odmówić, ale mimo wszystko warto zwracać uwagę na wielkość potraw oraz porę jedzenia, bo w nocy wolniej opróżnia się żołądek i pracują jelita. Jeżeli spożyjemy coś ciężkostrawnego około godziny 22 i położymy się spać, to ryzyko wystąpienia dolegliwości znacznie się zwiększa.
Kto jest najbardziej narażony na takie dolegliwości?
Każdy organizm reaguje inaczej. Ale szczególnie osoby starsze mogą się nie obejść bez jakichś preparatów. Warto zatem skorzystać z dostępnych w aptekach leków wspomagających pracę wątroby, pomagających opróżnić żołądek oraz leki z grupy rozkurczowych. Przy utrzymujących się dolegliwościach bólowych trzeba udać się do lekarza.
W święta może nam się przytrafić jeszcze inny, typowo „bożonarodzeniowy” problem – ości. Co powinniśmy zrobić, gdy taka ość stanie nam w gardle?
Najlepiej bardzo uważać podczas spożywania ryby. Choć zdaję sobie oczywiście sprawę, że wigilijno- świąteczny nastrój oraz siedzenie przy świecach wcale tego nie ułatwiają. Ale jeżeli taki wypadek nam się już przytrafi, to na pewno trzeba uważać z tak popularnym zajadaniem ości chlebem. To może jeszcze pogorszyć sytuację i uszkodzić przełyk. Najlepiej, gdy druga osoba przy pomocy latarki i pesety spróbuje usunąć ość z naszego gardła. Jeżeli ość jest zbyt głęboko, należy udać się na pogotowie i skorzystać z pomocy lekarza.