Na kilka dni przed sylwestrową nocą prawie w każdym sklepie, markecie czy targowisku możemy natknąć się na różnego rodzaju fajerwerki. Petardy, rakiety, baterie, rzymskie ognie – choć służą rozrywce i są powszechnie dostępne – zawierają materiały wybuchowe a o tym, że niosą one ze sobą spore zagrożenie często zapominamy.
Przed zakupem pamiętaj, że fajerwerki są materiałami wybuchowymi, dlatego muszą być używane ostrożnie i zgodnie z instrukcją. Warto przestrzegać najważniejszych zasad korzystania z fajerwerków:

KUPUJESZ – sprawdź, czy:
1. Obudowa nie posiada żadnych wad mechanicznych (pęknięcia, przerwania, wgniecenia, wybrzuszenia) oraz czy nie wysypuje się mieszanina pirotechniczna.
2. Elementy składowe są dobrze ze sobą połączone, nie przesuwają się i nie wypadają.
3. Lont jest zabezpieczony pomarańczową osłoną lub opakowaniem.
4. Podana jest nazwa producenta wraz z danymi adresowymi.
5. Instrukcja obsługi napisana jest w języku polskim i zawiera co najmniej informację o sposobie odpalenia oraz niezbędne ostrzeżenia.

UŻYWASZ – pamiętaj:
1. Upewnij się, że strzelanie w wybranym miejscu i czasie jest dozwolone. W wielu miejscowościach obowiązują lokalne rozporządzenia, które ograniczają możliwość korzystania z wyrobów pirotechnicznych np. tylko w noc sylwestrową.
2. Czytaj instrukcje. Bezwzględnie przestrzegaj zaleceń producenta. Zwróć uwagę na ostrzeżenia.
3. Zachowaj bezpieczną odległość – jest ona podana w instrukcji obsługi. Nigdy nie pochylaj się nad ładunkiem.
4. Wybierz miejsce, w którym korzystając z fajerwerków nie zrobisz nikomu krzywdy i niczego nie zniszczysz. Sprawdź, czy na drodze ładunku nie znajdują się drzewa lub linie energetyczne.
5. Sprzedaż wyrobów pirotechnicznych nieletnim, użytkowanie fajerwerków w sposób niebezpieczny czy zakłócanie porządku zgłoś Policji.
6. Gdy doszło do wypadku, wezwij służby ratownicze: Państwową Straż Pożarną, Pogotowie.

Fajerwerki choć są piękne i spektakularne, potrafią wyrządzić wiele szkód zarówno ludziom, jak i środowisku. Wystarczy choćby wspomnieć koszmar, jaki przeżywają zwierzęta przerażone wybuchami. Na razie jednak nic nie zapowiada, aby popularność sztucznych ogni zmalała.