Błąkające się po wozach i maszynach snopy światła, a także audiowizualna podróż po Mysłowicach – takie atrakcje czekały w naszym mieście na uczestników tegorocznej Nocy Muzeów. 

Obrazy namalowane w stylu art brut oraz zbiór kostiumowych lalek to atrakcje, jakie można było zobaczyć w Muzeum Miasta Mysłowice. Po raz kolejny wystawiono tam także kolekcję zdjęć zakładu Foto Trocha. Fotografie przenosiły uczestników w krajobraz dawnych Mysłowic, a podróży w przeszłość towarzyszyły dźwięki miasta.

– To są dźwięki, które pan Radosław Pypeć, muzyk mysłowicki, nagrywał w ramach projektu „Pocztówka dźwiękowa miasta”, projektu realizowanego przez stowarzyszenie animacji malarstwa emocjonalnego w sztuce i terapii placek, polegającego na nagraniu dźwięków miasta w różnych jego strefach i miejscach. – mówi Adam Plackowski, Dyrektor Muzeum Miasta Mysłowice

Był stukot jadącego po torach tramwaju, szum ulicznych rozmów, chlupot Przemszy i bijące na mszę dzwony. Muzyka elektroniczna przepleciona dźwiękami miasta pobrzmiewała w muzeum na żywo.

– Dźwięk jest takim niezwykłym medium, które jest trochę wykluczone w dobie mediów elektronicznych i w świecie wizualnym, który dominuje wokół nas. Dźwięki niosą ze sobą niezwykły ładunek emocjonalny, który w jakiś sposób otwiera w nas pokłady różnych wspomnień – opowiada Radosław Pypeć, twórca “Pocztówki dźwiękowej miasta”

Nie mniej ciekawa przygoda czekała gości, który zdecydowali się tej nocy odwiedzić Centralne Muzeum Pożarnictwa. W zeszłej edycji wydarzenia próg CMP przekroczyło prawie tysiąc zwiedzających.

– Muzeum jak co roku włączyło się w ogólnopolską akcję Noc Muzeów. W tym roku mamy do dyspozycji nocne zwiedzanie od godziny 20:00 do 24:00, gdzie zwiedzający z latarkami mogą zobaczyć naszą ekspozycję. – mówi Piotr Halup z Centralnego Muzeum Pożarnictwa

Pośród pożarniczych eksponatów czekali przewodnicy, gotowi odpowiedzieć na każde nurtujące uczestników pytanie. Na nocne zwiedzanie przybyli zarówno mieszkańcy ościennych miast jak i mysłowiczanie, którzy nie raz już mieli przyjemność oglądać tutejsze ekspozycje.

– Muzeum pożarnictwa znamy już prawie na pamięć, bo mieszkamy tu blisko. Do muzeum miasta rzadziej chodzimy, a można się dużo dowiedzieć. Przede wszystkim chodziło mi o tę wystawę starych fotografii z Mysłowic. Kapliczka, to wszystko pamiętam z młodości, gdzie to kiedyś było, jak jest teraz, właśnie przekazuję młodzieży. To, co pamiętam, to staram się przekazać. – zapewnia Grzegorz Chodacki, uczestnik

Kiedy widoczność jest ograniczona, wyostrzają się zmysły. Zwiedzanie zakamarków w ciemnościach, pod osłoną nocy, to źródło zupełnie innych wrażeń i emocji. Leciwe eksponaty zdają się być jeszcze bardziej tajemnicze i interesujące.

– No super, szczególnie to, że nie ma światełek, robi na nas bardzo piorunujące wrażenie. – mówi Ewelina, uczestniczka

– To muzeum nocą jest zupełnie innym obiektem, muzea zawsze kojarzyły się z czymś kostycznym, zachowawczym, pokazywaniem gotowych przedmiotów, które już nie zaskakują. Noc jest zaskoczeniem, związana jest z elementami zagadki, tajemniczości. – dodaje Adam Plackowski, Dyrektor Muzeum Miasta Mysłowice

Noc Muzeów to inicjatywa ciesząca się dużą popularnością. Ci, którym nie udało się w tym roku wybrać na późne zwiedzanie, z pewnością mogą spodziewać się ku temu kolejnych okazji.

 

reklama