O godzinie 3:30 mysłowiccy strażacy ponownie otrzymali zgłoszenie o ogniu szalejącym na nieruchomościach byłej kopalni „Mysłowice”. Akcja gaszenia ognia na dachu budynku dyrekcji trwała do godziny 4:30 nad ranem.
W gaszeniu ognia, w nocy 28 kwietnia udział brało aż 14 zastępów strażaków.
– Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce zadysponowano zastępy z naszej PSP. Z uwagi na rozwój żywiołu wezwano jeszcze jednostko OSP, zakładową straż pożarna oraz pluton gaśniczy z Katowic z dodatkową drabiną. Początkowo dach gasiliśmy od zewnątrz. Podczas działań rozpoznawczych znaleziono miejsce, gdzie można dostać się do budynku – informuje mł. bryg. Wojciech Chojnowski, rzecznik prasowy mysłowickiej PSP
Gaszenie ognia trwało do godziny 4:30, jednak cała akcja – dogaszenie i uprzątniecie terenu – trwała do godziny 6:30.
W wyniku pożaru spłonęło 55 metrów kwadratowych dachu.
Na miejscu zdarzenia byli też policjanci. Funkcjonariusze tej formacji prowadzą działania w sprawie kolejnego już pożaru na terenie byłej kopalni. Niewykluczone – z uwagi na to, że budynek jest pustostanem – że ogień spowodowany był celowym działaniem człowieka.
fot. OSP Janów