Jak interesująca może być podróż w krainę chemii wiedzą doskonale gimnazjaliści, którzy uczestniczą w zajęciach szkolnego kółka chemicznego. Na cotygodniowe zajęcia, które uczą w myśl zasady: „usłyszałem – zapomniałem, zobaczyłem – zapamiętałem, zrobiłem – zrozumiałem”, uczęszcza duża grupa pasjonatów tej dziedziny nauki.
Tutaj uczniowie nie tylko uzupełniają, systematyzują i poszerzają wiedzę i umiejętności zdobyte podczas lekcji ale przede wszystkim rozwijają swoje pasje i uzdolnienia, wykraczając daleko poza ramy podstawy programowej. Zespół młodych chemików na zajęciach zagłębia się w odkrywaniu wielu interesujących zjawisk nie tylko bazując na wiedzy teoretycznej ale również namacalnie poprzez eksperymenty i ćwiczenia laboratoryjne.

Bardzo lubiane przez naszych eksperymentatorów są doświadczenia z gatunku trików magicznych jak „ogniotrwały, niepalący się papier”. Ponadto uczniowie wykonują modele, plansze, prowadzą samodzielne eksperymenty domowe i długotrwałe obserwacje, przygotowują się do konkursów chemicznych, czytają książki popularnonaukowe i śledzą nowinki chemiczne na portalach internetowych. Dużą popularnością cieszą się wycieczki naukowe na lekcje prowadzone w salach wykładowych Uniwersytetu Śląskiego przez tamtejszych wykładowców, czy „wybuchowe” lekcje chemii w pracowniach katowickiego Pałacu Młodzieży. Bardzo atrakcyjna okazała się ostatnia, grudniowa podróż do katowickiego „Spodka” na Wystawę i Giełdę Minerałów, Skał, Skamieniałości i Wyrobów Jubilerskich.

Imponujące okazy ametystu, kryształu górskiego, różnych odmian kwarcu, róż pustyni, minerałów występujących w Polsce takich jak: bazalt, serpentyn, cytryn, kwarc, chryzotyl, granit, magnezyt, dolomit, wollastonit lśniły swym naturalnym pięknem, otaczając zewsząd zwiedzających, budząc ich podziw i zachwyt. Podczas zwiedzania gimnazjaliści wysłuchali opowieści o „gwiazdkach z nieba” czyli meteorytach, których najokazalsze drobiny można odnaleźć za pomocą zwykłego wykrywacza metali w piaskach pustyni Maroka.

Największą jednak atrakcją tegorocznej giełdy była możliwość uczestnictwa w warsztatach metaloplastycznych. Nasi uczniowie z wielkim zapałem posługiwali się piłkami, pilnikami, młoteczkami i innymi przyrządami do obróbki kamieni szlachetnych i półszlachetnych. I choć ręczne grawerowanie okazało się sztuką dość trudną, to w efekcie powstały zawieszki – serduszka z własnoręcznie wyrytymi inicjałami. Do zgromadzonych na giełdzie wyrobów jubilerskich dziewczętom śmiały się oczy i swoje „kieszonkowe” szybko zamieniły na wisiorki, kolczyki czy bransoletki.

Wycieczka była bardzo udana, a uczniowie wracając do domu już zadawali pytanie, czy za rok znów wyruszymy na poszukiwanie skarbów Ziemi.