Konkurs m.in. na najmniej lubiane, niechciane słowa ogłosiła Biblioteka Śląska. O tym czy będzie to „focia”, „nara”, a może „słodziak” decyzja zapadanie w głosowaniu. Rozstrzygnięcie odbędzie się podczas obchodów Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego.
Ustanowiony przez UNESCO Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego biblioteka chce uczcić proponując swoim czytelnikom wspólną zabawę językową, której celem będzie wyłonienie „słów, o których chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć„.

– To mogą być słowa niepotrzebne, które naszym zdaniem zaśmiecają język polski, ale i takie, których nie lubimy – powiedziała PAP rzeczniczka Biblioteki Śląskiej Aneta Satława.

– Czy istnieją słowa, które chcielibyśmy wymazać z naszego języka lub takie, o których chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć? Czy podoba nam się jeszcze słowo „uiszczać”, a „uryna” dobrze brzmi? Może nie lubimy już określenia „suchotnik”, a z języka chcielibyśmy usunąć „slipy”, „rajtuzy” i „staniki”? – zastanawiają się pracownicy tej największej w regionie książnicy i przypominają, że do mowy potocznej niedawno weszły też m.in.: „hejka”, „nara”, „słodziak”, „japiszon”, czy „focia”.

Autorzy propozycji, które uzyskają najwięcej głosów, otrzymają nagrody książkowe. Wyniki konkursu zostaną opublikowane pod koniec lutego 2016 r na stronie BŚ. Propozycje słów należy kierować na adres: konkurs@bs.katowice.pl

Do zorganizowania plebiscytu Bibliotekę Śląską zachęciło powodzenie poprzedniej akcji, zorganizowanej w 2013 r. – na słowa, które warto ocalić od zapomnienia.

– Zainteresowanie przerosło wtedy nasze oczekiwania. Propozycje nadchodziły nawet z zagranicy, m.in. z Berlina i Kapsztadu. Mam nadzieję, że i tym razem Polonia również zechce wziąć udział w naszej zabawie – dodała Satława.