Mimo tego, że już kilka lat upłynęło od czwartej edycji programu Must Be The Music, raperka z Mysłowic wciąż jest w twórczej formie. Ilona Potania Chylińska, o której mowa, niedawno znowu chwyciła za „majka”. Nagrała kilka nowych singli, bo jak mówi, muzyka nie przestała być dla niej ważna.
– Muzyka była moją pasją od zawsze, udział w MBTM był tylko kolejnym etapem rozwoju – zmierzeniem się z krytyką muzyczną. Tworzę nadal, mimo wielu innych zajęć, którym poświęcam czas. Muzyka wciąż jest dla mnie ważna. – mówi Potania, raperka z Mysłowic
Występując na scenie popularnego talent show prezentowała przede wszystkim region. W aktualnych utworach półfinalistka zdradza co nieco o sobie samej. „Niy strzymia”, czyli jeden z nowych singli Ilony, wiele mówi o jej stosunku do otaczającej rzeczywistości. O gniewie i buncie, ale także o dystansie czy wyobcowaniu, które dawało jej inną perspektywę na to, co działo się wokół niej. Pozostałe utwory autorki także można znaleźć na jej profilu na youtube.
Przypomnijmy, po raz pierwszy mysłowiczanka zaprezentowała się szerszej publiczności w 2012 roku, biorąc udział w talent show – Must Be The Music, w którym wyśpiewała sobie miejsce w półfinale. Otrzymała cztery raz „tak”, ale tym razem to nie wystarczyło, by dostać się do następnego etapu. Zabrakło naprawdę niewiele, bo raperka w głosowaniu widzów zajęła trzecie miejsce, a do finału dostała się najlepsza dwójka. Co znamienne, Ilona śpiewała utwory napisane gwarą, opowiadające o stereotypach i życiu na Śląsku.