Weekend to dla większości z nas czas błogiego odpoczynku. Jednak zdecydowanie nie był taki dla mysłowickich strażaków, którzy w tym czasie pełnili służbę. Minione dwa dni były dla nich wyjątkowo intensywne.
Sucha i słoneczna aura, nietypowa jak na tę porę roku, przyniosła ze sobą pierwsze podpalenia traw. W sobotę 8 lutego strażacy interweniowali w tej sprawie kilkukrotnie.
– Ogień pojawił się aż dwukrotnie w pobliżu ulicy Plebiscytowej oraz raz przy Kościelniaka. Interwencje mieliśmy praktycznie jedną po drugiej. Podejrzewamy, że były to podpalenia – mówi st. kpt. Wojciech Chojnowski, rzecznik PSP w Mysłowicach.
O płonącej trawie strażaków zawiadamiali mieszkańcy pobliskich domów jednorodzinnych, którzy nie kryli strachu przed szybko rozprzestrzeniającym się ogniem.
Również w niedzielę strażacy gasili pożar trawy, tym razem w pobliżu ulicy Listopadowej. Interweniowali także w sprawie pożaru kontenera na śmieci przy skrzyżowaniu ulic Mikołowskiej z Oświęcimską.
W niedzielne popołudnie straż pożarna pomogła mieszkańcom kamienicy przy ulicy Robotniczej, gdzie doszło do rozszczelnienia butli z gazem.