„Zabarwiona na pomarańczowo woda w Przemszy, bez wyczuwalnego zapachu, przepływa przez Mysłowice w pobliżu ulicy Podgórskiej” – alarmowali w środę 21 maja zaniepokojeni mieszkańcy.
Sprawą od razu po uzyskaniu zgłoszenia, zajęli się strażnicy miejscy. Powiadomiono także Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach. Patrol straży miejskiej w towarzystwie pracowników Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Mysłowice przemieszczając się w górę rzeki w celu zlokalizowania źródła zanieczyszczenia ustalił, że wyciek miał miejsce na wysokości ul. Promenady w dzielnicy Słupna. Źródło zanieczyszczenia znajdowało się po stronie Sosnowca, na wysokości ogródków działkowych.
Po ustaleniu miejsca, skąd wypływała zabarwiona na pomarańczowo woda, powiadomiono Centrum Zarządzania Kryzysowego w Sosnowcu. Pobrano także próbki wody do badań, które mają stwierdzić czy doszło do zanieczyszczenia groźnego dla zdrowia i życia ludzi.
– Nasze działanie na chwilę obecną zostały zakończone. Najważniejszy będzie teraz raport Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, który pobrał próbki i w najbliższym czasie przedstawi wyniki badań – informuje Kamila Szal, rzecznik prasowy UM Mysłowice.
Pracownik WIOŚ ustalił, że przyczyną zaistniałej sytuacji było płukanie wylotu przepompowni na terenie Sosnowca przez firmę Centralny Zakład Oczyszczania Kopalń z siedzibą w Czeladzi. Przedstawiciele firmy twierdzą że mają stosowne dokumenty i zapewniają o nieszkodliwości działań.
WIOŚ zapewnia, że zajmie się zbadaniem sprawy.