Do tragicznych zdarzeń doszło w poniedziałkowy poranek w Brzęczkowiach. Najpierw mysłowiccy policjanci otrzymali zgłoszenie o kobiecie, która została zaatakowana nożem. Zaledwie pół godziny później funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który wyskoczył z siódmego piętra bloku przy ulicy Brzęczkowickiej. 26-latek zginął na miejscu.

– Pierwsze zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 8:30. Funkcjonariuszy wezwała matka 26-latki. Kobieta poinformowała policjantów, że jej córka wróciła do domu zakrwawiona, z widocznymi ranami kłutymi. Zaatakowana kobieta wskazała oprawcę przybyłym na miejsce policjantom. Miał nim być jej rówieśnik – informuje sierż. Damian Sokołowski, rzecznik prasowy mysłowickiej policji

Kobieta została zabrana do szpitala. Jej stan nie zagraża życiu. Zaledwie pół godziny później policjanci otrzymali kolejne zgłoszenie.

– Minęło około pół godziny od zgłoszenia o poranionej kobiecie, gdy dyżurny otrzymał informację o 26-latku, który wyskoczył z okna. Mężczyzna ten zginął na miejscu. Był nim wskazany przez 26-latkę mężczyzna – informuje sierż. Damian Sokołowski

Czynności wyjaśniające przyczyny i okoliczności zdarzeń w Brzęczkowicach, pod nadzorem prokuratury, prowadzi mysłowicka policja.

Informację o zdarzeniu oraz zdjęcie otrzymaliśmy od naszego czytelnika, pana Kamila.