Dużą odwagą wykazał się 29-letni mieszkaniec Lędzin, który we wtorek 3 września uniemożliwił dalszą jazdę pijanemu kierowcy. Mężczyźnie z pomocą przyszli mieszkańcy Łodzi jadący mini, którym nietrzeźwy kierujący wymusił pierwszeństwo i o mało nie doprowadził do zderzenia. 67-letni mieszkaniec Mysłowic w organizmie miał ponad 2 promile alkoholu. Za jazdę po pijanemu grozi mu do 2 lat więzienia.
Jadąc ul. Obrzeżną Zachodnią w kierunku dzielnicy Morgi, 29-letni mieszkaniec Lędzin zauważył wyjeżdżającego z ul. Jasińskiego peugeota, którego kierujący przejechał przez linię podwójną ciągłą i „wężykiem” kontynuował jazdę. Świadek, podążając za nim, uważnie obserwował poczynania podejrzanego kierowcy. Na rondzie w rejonie zjazdu na autostradę A4 kierujący peugeotem o mało nie doprowadził do zderzenia, wymuszając pierwszeństwo na prawidłowo jadącym mini. Widząc to, 29-latek zatrzymał za rondem swój samochód w sposób uniemożliwiający dalszą jazdę kierowcy peugeota. Gdy podszedł do mężczyzny, od razu wyczuł silną woń alkoholu, więc wyciągnął mu kluczyki ze stacyjki. Z pomocą mieszkańcowi Lędzin przyszli podróżujący osobowym mini łodzianie, którzy wezwali na miejsce patrol policji.
Pijany kierowca próbował jeszcze pieszej ucieczki do lasu, ale został szybko pojmany przez nadjeżdżający patrol ruchu drogowego. Badanie na zawartość alkoholu w organizmie 67-letniego mysłowiczanina dało wynik ponad 2 promili. Mężczyzna stracił już prawo jazdy, a za jazdę po pijanemu odpowie przed sądem. Grozi mu do 2 lat więzienia.
Źródło: KMP Mysłowice