56-letnia mieszkanka Mysłowic została odwieziona do szpitala na skutek zaczadzenia się dymem. W jednym z mieszkań przy ulicy Reja doszło do zaprószenia ognia, w nocnej interwencji udział brały cztery zastępy straży pożarnej.
[KGVID width=”640″ height=”360″]http://w.itvm.pl/2016/10/chojnowski-pozar.mp4[/KGVID]
– W środę około godziny 22:00 straż pożarna przyjęła zgłoszenie o pożarze mieszkania. Okazało się, że ogień jest w mieszkaniu na trzecim piętrze, w którym znajduje się lokatorka. Żywioł został częściowo ugaszony przez osoby trzecie, jednak okazało się także, że jego całkowitego ugaszenia strażacy muszą dokonać w aparatach tlenowych – mówi mł. bryg. Wojciech Chojnowski, rzecznik prasowy PSP w Mysłowicach.
Strażacy nie tylko ugasili pożar, ale także zabezpieczyli miejsce zdarzenia zakręcając zawory z gazem i wyłączyli energię elektryczną.
Poza zabraniem lokatorki mieszkania do szpitala nr 2, żaden inny mieszkaniec bloku przy ulicy Reja nie wymagał pomocy medycznej. Lokatorzy nie musieli być też ewakuowani.