Grupa młodych chłopaków uratowała z płonącego mieszkania przy ulicy Różyckiego starszą panią. Kiedy zobaczyli machającą przez okno kobietę, bez wahania wbiegli do bloku i wynieśli ją z mieszkania. Następnie – po przyjeździe na miejsce – z klatki schodowej do karetki zabrali ją strażacy i ratownicy medyczni. Do zdarzenia doszło w sobotę, 19 października około godziny 12:00.
– Siedzieliśmy na ławce z kolegami i usłyszeliśmy wołanie o pomoc. Zobaczyliśmy ogień w oknie, wbiegliśmy do góry i wyważyliśmy drzwi. Pani leżała w przedpokoju, od razu obok drzwi więc od razu ją wyciągnęliśmy – mówi Mateusz Miliczek.
Do zdarzenia doszło w klatce bloku 10 f przy ulicy Różyckiego, na szóstym piętrze. Ogień zajął dwa pomieszczenia i wywołał znaczne zniszczenia. Pod wpływem żywiołu potrzaskały się okna, a odłamki szkła wypadły na ulicą.
– Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odcięciu zasilania, oddymieniu klatki schodowej i ugaszeniu palącego się mieszkania. Straty są znaczne, ale ważne że ten pożar nie rozprzestrzenił się i zniszczeniu nie uległy sąsiednie mieszkania – mówi st. kpt. Wojciech Chojnowski rzecznik PSP w Mysłowicach.
W działaniach brało udział 6 zastępów straży pożarnej, w tym 3 pojazdy PSP i 3 jednostki ochotniczej straży pożarnej.