Mysłowickie „Święto futbolu” to organizowana od 10 już lat przez Unię Kosztowy impreza dla najmłodszych pasjonatów piłki nożnej. Tegoroczny turniej odbył się 11 i 12 lutego w hali MOSiR-u na Bończyku. Składał się z trzech konkurencji dla zawodników urodzonych w 2014, 2015 i 2016 r.
W sobotę grali ze sobą najmłodsi. Każdy dostał medal, a najlepsi zawodnicy w „Strefach umiejętności” nagrody rzeczowe. Dodatkowo tego dnia zaprezentowała się „Akademia przedszkolaka”, czyli dzieci z roczników 2018/2019, do której niezmiennie zapraszają trenerzy i trenerki klubu.
– Można się dopisać. Kibicujemy, żeby te dzieciaki u nas zostały w akademii i później tworzyły też kadrę bardziej zawodniczą niż przedszkolną, ale zajęcia są prowadzone w trybie ogólnosportowym z dużą ilością piłki nożnej – mówi Jacek Konowalski z Unii Kosztowy.
Choć tego dnia wyniki nie były zapisywane, bo najważniejsza była przecież dobra zabawa, to pod jej płaszczykiem kryło się oczywiście więcej.
– Jest on ważny, ponieważ każdy z takich turniejów buduje ich pewność siebie i, jakby nie było, szlifuje ich umiejętności piłkarskie. Tak że my się bardzo cieszymy, że nie ma presji na wynik, że jest duża swoboda i dzieciaki mogą po prostu pokazać, co ich cieszy w tym sporcie – podkreśla Rafał Grzegorzyk, trener z akademii piłkarskiej Champions Katowice.
Każdy z uczestników ma oczywiście ulubionych piłkarzy.
– Lewandowski, Messi, Mbappe – wymieniają Korab, Szymon i Kacper.
A co jest najważniejsze w piłce? Przyszli następcy Lewandowskiego, Messiego i Mbappego mówią tak:
– Trzeba zabierać, strzelać bramki, a o to tylko najważniejsze chodzi, żeby się fajnie bawić – mówi Kacper z akademii piłkarskiej Champions Katowice.
Niedziela była dniem rywalizacji zespołów z rocznika 2014. Podzielone na dwie grupy drużyny w pierwszej fazie walczyły o awans do „Ligi mistrzów” lub „Ligi Europy”. W turnieju brała udział m.in. drużyna dziewczęca Unii Kosztowy, która działa w Mysłowicach od 2021 r.
– Ja osobiście jako dziecko zawsze o tym marzyłam. Niestety w tamtych czasach nie było takich możliwości, więc całe popołudnia spędzałam z chłopakami na boisku – mówi Agnieszka Harmata, mysłowicka radna i wielbicielka piłki nożnej.
– To są dziewczyny z roczników 2012, 2013 i 2014. Liczymy też na to, że może ktoś zostanie zainspirowany i dołączy do naszej społeczności, tak że serdecznie zapraszamy dziewczyny, które chcą grać w piłkę nożną – zachęca Marek Rusek z Unii Kosztowy.
– Wyciągamy te dzieciaki sprzed telewizorów, sprzed tabletów, telefonów komórkowych. Dzisiaj wielkie święto, które staramy się tutaj razem z dziećmi spędzić – mówi Dariusz Wójtowicz, prezydent Mysłowic.
Wyniki turnieju znajdziecie na stronie internetowej Unii Kosztowy.