Mysłowiczanin Radek Kwietniewski przywiózł do Mysłowic dwa medale XVII Mistrzostw Polski w Armwrestlingu. Zawodnik zdobył złoto w swojej kategorii w siłowaniu się na prawą rękę oraz srebro walcząc na rękę lewą.

Na przełomie marca i kwietnia w Szczyrku odbyły się XVII Mistrzostwa Polski w Armwrestlingu, czyli w siłowaniu się na rękę. W mistrzostwach udział wzięło 240 zawodników z 36 klubów z całej Polski. Radek walczył w kategorii osób niepełnosprawnych w wadze do 75 kilogramów.

– W sobotę zawodnicy mierzyli się na rękę lewą i tutaj nasz zawodnik Radek Kwietniewski zdobył srebro. A już następnego dnia, podczas siłowania się na rękę prawą, wywalczył złoty medal – mówi Mariusz Grochowski z MCKiS „Tytan”, trener Radka Kwietniewskiego

Zawodnicy, którzy zajęli w swoich kategoriach dwa czołowe miejsca, zostali powołani do reprezentacji Polski na Mistrzostwa Europy oraz Mistrzostwa Świata. Te pierwsze odbędą się już w maju w katowickim Spodku. Będzie to trudne wyzwanie dla zawodnika z Mysłowic, gdyż tego samego dnia będzie walczył zarówno na rękę prawą, jak i na rękę lewą.

– Radek z roku na rok podnosi swoją formę, jest coraz wyżej klasyfikowany. Udowodnił to zeszłoroczny Puchar Świata. Zawodników w jego kategorii nie było wielu, jednak byli to bardzo silni i bardzo doświadczeni zawodnicy, a Radek wypadł świetnie. Jako trener i doświadczony zawodnik uważam, że ma duże możliwości – mówi trener Mariusz Grochowski

Natomiast Mistrzostwa Świata odbędą się w Budapeszcie. Wyjazd do stolicy Węgier będzie uzależniony nie tylko od formy Radka Kwietniewskiego, ale także od środków finansowych. Wyjazd do Malezji na mistrzostwa pod koniec 2015 roku był możliwy, gdyż Radek otrzymał pomoc od licznych sponsorów. Jak będzie tym razem? Jak zapewnia trener, Radek Kwietniewski jest zawodnikiem godnym uwagi i o świetnych rokowaniach.

– Na takie imprezy jeżdżą zawodnicy, którzy mają kilkunastoletnie doświadczenie, natomiast Radek siłuje się dopiero od kilku lat. Jednak od początku zrobił on ogromny progres. Przy takim wzroście siły i doświadczenia, jakie z roku na rok zdobywa, mogę śmiało powiedzieć, że za trzy, cztery lata Radek będzie stawał na najwyższych miejscach podium, oczywiście o ile nie odpuści treningów! – dodaje trener Grochowski.