Parą, która zainaugurowała rozgrywki polskie w dniu dzisiejszym byli Piotr Kantor i Bartosz Łosiak. Reprezentacją, z jaką przyszło im się zmierzyć w porannym meczu była Saint Lucia- Julian/Gillian. Wbrew pozorom egzotyczni przeciwnicy sprawili trochę kłopotów biało- czerwonym w początkowej części spotkania. Później to Polacy przejęli kontrolę nad meczem, wygrywając pewnie 2:0.

Kantor/Łosiak (Polska) – Julian/Gillian (Saint Lucia) 2:0 (21:16, 21:14)

Piotr Kantor: – Do tej pory nigdy nie graliśmy z tak egzotycznym przeciwnikiem. Wynik może cieszyć, nie daliśmy szans przeciwnikowi, mimo że popełniliśmy kilka błędów własnych. W pierwszej partii cały czas prowadziliśmy, kontrolowaliśmy grę i z kontry zdobywaliśmy punkt po punkcie.

 

Jeszcze mniej czasu potrzebowała druga polska para męska- Kosiak/Rudol, którzy w dwóch setach (do 8 i 10) pokonali ekipę kanadyjską- Simone/Burlacu. To zwycięstwo zapewniło Polakom awans z grupy.

Kosiak/Rudol (Polska) – Simone/Burlacu (Kanada) 2:0 (21:8, 21:10)

 

W swoim kolejnym meczu para Łosiak/Kantor pokonała ukraiński duet Popov/Samoday. Jednak do rozstrzygnięcia tego meczu niezbędny był tie- break. Spotkanie kosztowało Polaków sporo nerwów, gdyż pierwsza partia padła łupem drużyny ukraińskiej. Biało- czerwoni zmobilizowali się głównie w obronie, przez co kilka kolejnych skutecznych kontr pozwoliło doprowadzić do trzeciego seta.

Łosiak/Kantor (Polska) – Popov/Samoday (Ukraina) 2:1 (19:21, 23:21, 17:15)

 

Równie dobrze kolejny dzień zmagań rozpoczęły Polki- w pierwszym meczu Daria Paszek i Katarzyna Kociołek pewnie pokonały litewski duet Dumbauskaite/Povilaityte. Zwycięstwo to zapewniło Polkom pierwsze miejsce w grupie, co oznacza, że zmagania pucharowe rozpoczną od drugiej rundy.

 

Drugi mecz pary Kosiak/Rudol, podobnie jak w przypadku drugiego spotkania Łosiaka i Kantora, zakończył się tie- breakiem. I tak jak w wypadku swoich kolegów z reprezentacj, biało- czerwoni odnieśli zwycięstwo, pokonując parę z Wenezueli.

Kosiak/Rudol (Polska) – El Chino/Jerry (Wenezuela) 2:1 (21:18, 23:25, 15:12)

Paszek/Kociołek (Polska) – Dumbauskaite/Povilaityte(Litwa) 2:0 (21:19, 21:12)

 

Katarzyna Kociołek: – Powiem szczerze, że w pierwszej partii grało nam się nie najlepiej. Przebieg seta był dość ciężki, nie mogłyśmy w niego dobrze wejść. Na szczęście wynik tej pierwszej partii był cały czas na styk, nie musiałyśmy bardzo gonić, dzięki temu zostało nam więcej sił na następną partię, w której pokazałyśmy swoje.

 

Dobrą passę biało- czerwonych par przerwały Renata Bekier i Agata Oleksy, które w dwóch setach uległy szwajcarskiemu duetowi Hüberli-Leemann.

Bekier/Oleksy (Polska) – Hüberli-Leemann (Szwajcaria) 0:2 (17:21, 16:21)