Miniony weekend dla mysłowickich tenisistów był bardzo intensywny. Wzięli udział w wojewódzkim turnieju klasyfikacyjnym kadetów i kadetek. Udało im się osiągnąć dobre wyniki.
W Łaziskach Górnych rozegrany został II wojewódzki turniej klasyfikacyjny kadetów i kadetek. Siedmioro zawodników i zawodniczek reprezentowało Klub Olimpijczyka na tych zawodach. Celem było zdobycie miejsca pierwszego lub drugiego które dawało prawo startu w turnieju głównym Grand Prix Polski kadetów. Jan Zandecki zdobył drugie miejsce przegrywając tylko w finale 2:3 z zawodnikiem z Pszowa. Udział w turnieju głównym G.P. ma zapewniony. Minimalnie zabrakło do takiego samego wyniku Ewie Filiczak która w meczu półfinałowym prowadziła 10:8 przy stanie 1;1 w setach z Z. Grzesińską, ale przegrała tego seta na przewagi i cały mecz zakończył się 3:1 dla zawodniczki z KTSu. Ewa Będzie musiała przebijać się do turnieju głównego przez eliminacje. Chciałbym zaznaczyć bardzo dobry występ Krystyny Świeder która zdobyła 7 miejsce w turnieju na którym poprzednio była 9. Przy tak wysokiej konkurencji awans o kilka miejsc jest bardzo dobrym wynikiem. Krystyna też będzie musiała zagrać w turnieju eliminacyjnym do G.P. Polski kadetek.
Natomiast w niedzielę rozegrany został II wojewódzki turniej klasyfikacyjny juniorów. Tym razem mysłowicki klub reprezentowało 9 zawodników i zawodniczek. Ale w kategorii juniorów jest już inaczej. Czołowi juniorzy w tenisie stołowym to są zawodnicy co najmniej II ligi. Samo nawiązanie walki z nimi jest dla naszych młodziutkich zawodników sukcesem. Najlepiej z zawodników Klubu Olimpijczyka zagrali kadet Jan Zandecki 5 miejsce i kadetka Ewa Filiczak miejsce 7. Niestety los chciał żeby Jan w meczu o czołową 8 zagrał z klubowym kolegą Patrykiem Krzemień. Młodszy okazał się lepszym, a Patryk tracąc szansę na miejsce premiowane awansem, praktycznie dogrywał turniej i zdobył miejsce 9-12. Jeszcze Krystyna Świder była w pierwszej szesnastce turnieju, a pozostali nasi zawodnicy zdobywali dalsze miejsca. Bardzo szkoda, że w ostatnim czasie bardzo dobrze grająca w lidze juniorek, lidze klas, Monika Kasperkiewicz nie pokazała swoich możliwości z powodu kontuzji. A myślę że gdyby Monika była by zdrowa to mogła mieć miejsce w pierwszej 8, bo były tam zawodniczki z którymi wygrywała.