Trzy kolorowe orszaki przemaszerowały przez ulice Mysłowic, by spotkać się na wspólnym kolędowaniu u stóp Świętej Rodziny. Była to czwarta już edycja Orszaku Trzech Króli, obchody tego ważnego, katolickiego święta odbyły się tradycyjnie w sobotę, 6 stycznia.
https://vimeo.com/250107379
Orszaki wyruszyły z trzech lokalizacji – spod kościoła p.w. Matki Boskiej Bolesnej w Brzęczkowicach, z placu przy ul. Chopina oraz spod kościoła p.w. Serca Pana Jezusa w Centrum.
– Stałą rzeczą jest przemarsz, Święta Rodzina i wszystkie wydarzenia na Rynku, natomiast co roku staramy się wprowadzić coś nowego – w tym roku gościmy naszą górniczą orkiestrę. W tym roku obchodzimy też 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości, więc chcieliśmy taki element patriotyczny włączyć (…), to jest Muzeum Techniki Wojskowej – mówi Krzysztof Jamrozy, inicjator Orszaku Trzech Króli.
Atrakcje przypadły do gustu mysłowiczan, którzy z roku na rok coraz liczniej uczestniczą w tym wydarzeniu. Mieszkańcy chętnie maszerują w rozśpiewanych korowodach by uczcić królewską wizytę w Betlejem.
– Chciałam pokazać synowi jak w Mysłowicach można się fantastycznie bawić (…) spotyka się wiele uśmiechniętych twarzy, a przede wszystkim dzieci – to jest najważniejsze – mówi Ania, uczestniczka.
– Jestem już czwarty raz tutaj na Orszaku Trzech Króli. Pamiętam za pierwszym razem był bardzo duży mróz, czy za drugim, w zeszłym roku też, ale nie narzekam na to, ubieram się i idę. Cieszę się, że mogę korzystać – zdradza Adelajda Jamrozy, uczestniczka.
Orszak Trzech Króli był także okazją do zainaugurowania obchodów wyjątkowego jubileuszu, jaki w tym roku będziemy obchodzić w Mysłowicach.
– 150 lat dekanatu to jest już piękna historia, trzeba się do tego szczególnie przygotować, my jako miasto mamy już wstępne ustalenia, będziemy je powoli wdrażać. Trzeba jeszcze połączyć je ze 100-leciem odzyskania niepodległości, zatem rok 2018 będzie rokiem w tego typu obchody jubileuszowe bardzo bogatym – opowiada prezydent Edward Lasok.