Już za dwa tygodnie mysłowiczanie po raz trzeci wyruszą w Ekstremalną Drogę Krzyżową. Nocą, w skupieniu i zadumie, przejdą ulicami Mysłowic ponad 40 km.

Rozpocznie się 5 kwietnia mszą świętą o godz. 20. Po niej uczestnicy rozpoczną pieszą wędrówkę, która trwać będzie całą noc. Organizatorzy proponują dwie trasy do wyboru.

– Pierwsza, dłuższa trasa św. Jana Chrzciciela, wynosi 43 km. Druga, krótsza, imienia Sługi Bożego kard. Augusta Hlonda, to 32 km. Obie zaczynają się przy kościele w Mysłowicach na Bończyku i kończą przy kapliczce Jarlików w Mysłowicach – mówi Grzegorz Kubica, uczestnik EDK i jeden z jej pomysłodawców w mieście.

Organizatorzy zachęcają do wybrania dłuższej trasy, jako tej bliższej założeniom pomysłodawcy EDK, ks. Jana Stryczka, znanego szerzej ze Szlachetnej Paczki. To, czy ktoś ją skończy, jest już indywidualną sprawą każdego z uczestników. Jak sama nazwa wskazuje, z założenia droga ma być męcząca i trudna, ale organizatorzy przekonują, że warto.

– Jest zadowolenie, że się przeszło. W skupieniu, w ciszy można sobie poukładać na nowo świat. Przemyśleć wszystkie sprawy – dodaje Grzegorz Kubica.

W zeszłym roku w mysłowickiej Ekstremalnej Drodze Krzyżowej brało udział ok. 400 uczestników. W tym organizatorzy także spodziewają się dużej frekwencji. Do 4 kwietnia można zgłosić swój udział na stronie www.edk.org.pl.

Tekst: Bogumił Stoksik