Z nadejściem wiosny wiele osób wypala różne zbiorowiska roślinności m. in. nieużytki rolne, łąki, czy rowy tłumacząc się, że w ten sposób użyźnia glebę i usuwa chwasty. Takie postępowanie jest zabronione i bardzo niebezpieczne, gdyż może dojść do powstania niekontrolowanych pożarów, które bez ingerencji Straży Pożarnej szybko się rozprzestrzeniają.


W dniu 03.04 w Mysłowicach niedaleko wiaduktu przy ul. Oświęcimskiej Straż Miejska patrolując miasto zauważyła teren, gdzie była wypalana trawa. Na miejsce została wezwana Straż Pożarna, która nie dopuściła do dalszego rozprzestrzenienia się ognia. Wypalanie trawy w takim miejscu było o tyle niebezpieczne, iż w pobliżu są działki, las oraz ścieżka uczęszczana przez miejscowych – łatwo mogło dojść do tragedii, gdyż istniało zagrożenie życia lub zdrowia człowieka.

Ludzie w większości nie są świadomi jakie niepożądane skutki może powodować wypalanie traw. Są nimi: niszczona pożyteczna flora i fauna występująca na wypalanym terenie, wyjaławia się gleba i powstaje duże zadymienie, które zatruwa atmosferę oraz występując blisko drogi utrudnia widoczność przejeżdżającym tam kierowcom w wyniku czego może dojść do kolizji.

Wypalanie traw jest zabronione i karalne, mówią o tym przepisy prawne zawarte w Ustawie z dnia 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody:
Art. 124.
1. Zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów.
Art. 131. Kto:
12) wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary, – podlega karze aresztu albo grzywny do 5000zł w drodze sądowej lub do 500zł w drodze mandatowej.