Efekty metamorfozy, fot. Patryk Chmielewski

By diametralnie zmienić swój wygląd nie wystarczy jedynie nowa fryzura lub nowy cień do powiek. Z pomocy mysłowickiej stylistki postanowiła skorzystać Ania, zwyciężczyni konkursu na wiosenną metamorfozę. Dzięki wygranej w konkursie, spełniło się jej marzenie o nowym wizerunku.

– Kończę w tym roku 30 lat i stwierdziłam, że to najwyższy czas wyglądać na swój wiek, żeby już po prostu nie pytali mnie o dowód w sklepach – mówi Ania Zadora, bohaterka metamorfozy

Konkurs na wiosenną metamorfozę zorganizowała stylistka z Mysłowic, Karolina Matlachowska. Dzięki jej zaangażowaniu oraz współpracy z partnerami, Ania przeszła gruntowną przemianę, która podkreśliła jej urodę i kobiecość. Nowe ubrania i makijaż to nie tylko lepsze samopoczucie, bo mamy coś nowego, ale przede wszystkim krok ku nabraniu pewności siebie.

– Ania urzekła mnie tym, że jej historia to nie tylko „chcę się zmienić”, ale miała jakiś konkretny powód. W części zgłoszeń panie pisały, że chciałyby zmienić się dla męża, a ja chciałam by to była zmiana dla siebie, a nie dla kogoś – mówi stylistka Karolina Matlachowska

Nowa fryzura i makijaż, starannie dobrana garderoba na różne okazje, a do tego starannie dobrane dodatki – bo jak to mówią – diabeł tkwi w szczegółach. Oddanie swojego wyglądu w cudze ręce to spore wyzwanie, jednak Ania nie żałuje tego ryzyka.

– Na pewno bym się nie zgodziła na całkowite ścięcie włosów, ale co do reszty – poddałam się zupełnie i nie było czegoś takiego, że na coś się nie zgadzam. Nie bałam się, do odważnych świat należy. Nie było czego się bać, zaufałam Karolinie i wszystkim innym specjalistom, którzy przy mnie działali – mówi Ania

Poza stworzeniem nowej fryzury, przeprowadzenie wielkiej metamorfozy zajęło tylko jeden dzień.

– Każdy z tych elementów tworzy całość. Jeśli zrobilibyśmy tylko makijaż, to nie byłoby tego efektu, jeśli tylko fryzurę – było by tak samo. A wszytko razem działa super na efekt wow – mówi Karolina Matlachowska

Finał metamorfozy odbył się w Szybie Bończyk, gdzie pełna przemiana mysłowiczanki została uwieczniona w obiektywie aparatu.