fot. P. Wróbel

Stromo pod górę, na szczęście była to już ostatnia prosta. Po 27 dniach w trasie, Piotr Wróbel zakończył pieszą wędrówkę z Mysłowic do San Marino. W poniedziałek popołudniu mysłowiczanin stanął na szczycie wzgórza, docierając do mety swojej wyprawy.

O osiągnięciu mety mysłowiczanin poinformował na swoim fanpage’u, kilkanaście minut po godzinie 20:00:

[facebook url=”https://www.facebook.com/515km/photos/a.252734981802420.1073741828.252726395136612/392077864534797/?type=3&theater” /]

Ostatniego dnia wyprawy supertata pokonał 40 kilometrów, co zajęło mu ponad planowane 8 godzin marszu. Niemal codziennie Piotr Wróbel pokonywał od 40 do 60 kilometrów. Wyprawa nie była łatwa – mysłowiczanin brnął do przodu nieustannie, nie zważając na palące słońce, silny wiatr, czy opady deszczu.

Tata Iana wyruszył z Mysłowic tuż po Wielkanocy, 3 kwietnia. Jego wyprawę już po pięciu dniach przerwała poważna infekcja – lekarze z Czech bezwzględnie nakazali mu jej wyleczenie, by nie przerodziła się w zapalenie płuc. Po tygodniowej przerwie i odzyskaniu sił mysłowiczanin wrócił na trasę. W marszu na południe Europy spędził łącznie 27 dni.

Metą wyprawy było San Marino, ale jej cel cały czas znajdował się w domu, w Mysłowicach. Syn mysłowiczanina, mały Ian, zmaga się z autyzmem. Rehabilitacja chłopca, wizyty u lekarzy i specjalna dieta mocno nadszarpują domowy budżet.

Zainspirowani historia super taty muzycy z mysłowickiej formacji nagrali wyjątkową piosenkę:

Choć wyprawa dobiegła końca, nadal można wspomóc Iana przekazując na jego rzecz darowiznę lub kupując piosenkę:

darowizna na konto: 88 1240 2539 1111 0010 2766 0745 z dopiskiem #2029 Ian Wróbel

piosenka: BANDCAMP https://floandants.bandcamp.com/

A tak pan Piotr wyruszał z Mysłowic:

https://vimeo.com/262967385