To nowy rozdział w działalności MOK – na jego scenie w Brzezince wystąpił wczoraj Teatr Zagłębia z Sosnowca. Farsą „Pomoc domowa” zainaugurowano dłuższą współpracę, dzięki której mieszkańcy będą mogli regularnie oglądać zawodowy teatr bez wyjeżdżania z miasta.
W środę, 8 maja, sala widowiskowa wypełniła się po brzegi. „Pomoc domowa” – pełna nieporozumień, komicznych zwrotów i gęstej intrygi – rozbawiła publiczność i została nagrodzona gromkimi brawami.
– Na pewno za każdym razem jesteśmy bardzo ciekawi odbioru naszego spektaklu, dlatego, że każdy widz jest inny. I w zasadzie w przypadku farsy zawsze się wszyscy dobrze bawią. Oczywiście, jeżeli jest dobrze zrobiona, a ta jest – mówiła Ryszarda Celińska, grająca główną rolę.
Z kolei Przemysław Kania, aktor grający Maxa, podkreślił znaczenie występów poza macierzystą sceną:
– Spektakle wyjazdowe mają ogromne znaczenie, bo to zupełnie inna energia, inna przestrzeń, inne warunki. W związku z czym jest taki dreszczyk emocji, jak tutaj zostaniemy przyjęci przez publiczność, nie naszą, w naszych warunkach bezpiecznych, teatralnych – mówi Przemysław Kania.
Dla Mysłowickiego Ośrodka Kultury to początek nowej, ważnej współpracy.
– Szanowni Państwo, inaugurujemy bliższe spotkanie z Teatrem Zagłębia. Już dzisiejszego wieczoru odbywa się pierwszy spektakl, który – mam nadzieję – rozpoczyna piękną wspaniałą współpracę między Mysłowickim Ośrodkiem Kultury a Teatrem Zagłębia – mówił przed spektaklem dyrektor Michał Skiba.
Jesienią spektakle mają pojawiać się w MOK-u co najmniej raz w miesiącu. W oczekiwaniu na remont sceny w Sosnowcu – to Mysłowice stają się tymczasowym domem dla zawodowej sceny.