Posadzenie dębu papieskiego symbolizującego długowieczność, zamknięta na 25 lat kapsuła czasu, uroczysta akademia oraz festyn rodzinny. Tak Szkoła Podstawowa nr 3 im. Kawalerów Orderu Uśmiechu w Mysłowicach świętowała 11 czerwca jubileusz 100-lecia.
Mysłowicka „Trójka” na Janowie powstała jeszcze w czasach zaboru pruskiego i mieściła się w obecnym budynku Przedszkola nr 9 przy ul. Janowskiej. W 1922 roku została przejęta przez władze polskie, a w 1966 przeniosła się do nowej siedziby wybudowanej z okazji 1000-lecia państwa polskiego.
– Szkoła Podstawowa nr 3 na Janowie ma 125 lat, a polska szkoła ma 100-lecie właśnie teraz obchodzone. No i budynek szkoły, który mamy, to jest 60-lecie tego budynku – wyjaśnia Barbara Zawiślak, dyrektorka SP3.
Od 2006 roku patronami szkoły są Kawalerowie Orderu Uśmiechu, czyli osoby, które w swojej działalności dokonały wiele dobrego na rzecz dzieci. I to właśnie one wskazują kandydatów, których chcą obdarować Orderem Uśmiechu.
– To jest jedyna szkoła w zasadzie, która ma żywych patronów, bo wszyscy mają już niestety nieżyjących. A my mamy i żyjących, i nieżyjących. I z tymi patronami możemy się spotykać. Mamy tutaj w Mysłowicach dwóch swoich patronów: panią prezes hospicjum Cordis Jolantę Grabowską-Markowską i pana dyrektora Muzeum Miasta Mysłowice Adama Plackowskiego – dodaje Barbara Zawiślak.
Żywym symbolem obchodów szkoły zostały natomiast dąb papieski wraz z tablicą pamiątkową, które stały się elementem krajobrazu skweru przy rondzie na Ćmoku. Drzewko zostało wyhodowane i przekazane przez Nadleśnictwo Katowice.
– Dąb papieski dlatego, że został wyhodowany z nasion, żołędzi poświęconych przez papieża Franciszka. Natomiast gatunek to jest nasz rodzimy dąb szypułkowy. Dąb to gatunek bardzo długowieczny. Myślę, że 200-250 lat to jest taki zacny czas i spokojnie to drzewo powinno tyle żyć – mówi Aleksander Zakrzewski, inżynier nadzoru Nadleśnictwa Katowice.
Jubileuszowi placówki towarzyszyła także uroczysta akademia, podczas której swe talenty zaprezentowali uczniowie oraz absolwenci szkoły. Jakie wspomnienia mają po tych kilku latach nauki?
– Same dobre. Szkoła dała mi podstawy: dobre wychowanie, różne inne kwestie poruszyła, które myślę, że na pewno pomagały mi w zdobyciu różnych ciekawych doświadczeń, które ukształtowały mnie w takim, a nie innym kierunku. Dlatego teraz mogę spełniać się i grać na skrzypcach. Robić po prostu to, co kocham – mówi Ireneusz Szarszaniewicz, absolwent mysłowickiej „Trójki”.
Pozostałe wspomnienia oraz listy dyrekcji, dzieci i rady rodziców wraz ze zdjęciami pamiątkowymi zostały natomiast zamknięte w kapsule czasu, która zostanie otwarta za 25 lat, podczas kolejnego wzniosłego jubileuszu.
Wydarzeniu towarzyszył także urodzinowy piknik rodzinny z wieloma atrakcjami, jak m.in. pokazy strażaków i ratowników medycznych, możliwością zdania egzaminu na kartę rowerową przygotowanego przez Wydział Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach czy obejrzenia wystawy makiet budynków przygotowanych przez pana Antoniego Lasotę, który jest przyjacielem szkoły.