Gospelowe brzmienia, piękne harmonie i wspaniała atmosfera podczas finałowego koncertu VII warsztatów gospelowych, który odbył się w niedzielę 29 września w kościele ewangelickim w Mysłowicach.
Dla uczestników VII warsztatów gospelowych ostatni weekend był niezwykle intensywny. Stworzyli chór pełny ludzi, dla których wspólne śpiewanie to coś więcej niż pasja. Dodatkowo w ciągu zaledwie dwóch dni nauczyli się niemałego repertuaru, by zaprezentować go podczas koncertu finałowego.
– 120 osób się zgłosiło na warsztaty i bardzo dużo osób wytrwało do końca. Nieraz bywa, że dużo osób się zgłasza, a nie wytrwają do końca z różnych względów, a tu dość grupa faktycznie została i zaśpiewała koncert – mówi Joanna Bliwert-Hoderny, organizator koncertu finałowego i VII warsztatów gospel w Mysłowicach.
Mysłowickie warsztaty gospel organizowane już po raz siódmy przez stowarzyszenie Amadeusz oraz parafię ewangelicką w Mysłowicach to niezwykłe wydarzenie muzyczno-kulturalne, które na stałe wpisało się w kalendarz imprez w naszym mieście.
– Jest to taki moment, że człowiek się faktycznie czuje powołany do pewnych rzeczy i jeżeli coś się sprawdza, to chyba warto to robić – dodaje Joanna Bliwert-Hoderny.
Do prowadzenia zajęć wokalnych zaproszono wybitnych muzyków: pochodzącego z Wielkiej Brytanii wokalistę Juniora Robinsona oraz dyrygent prof. Monikę Zytke, która jest związana z Instytutem Muzycznym Akademii Pomorskiej. Muzycznie zespół warsztatowy wsparli Anna i Norbert Pawlakowie, którzy na co dzień prowadzą chór Z Miłości, oraz Kuba Wołkiewicz.
Warsztaty gospel cieszą się ogromną popularnością i co roku przyciągają wielu miłośników muzyki gospel i zespołowego śpiewania. Wzmożona ekspresja? Wyrazisty rytm? Co takiego jest w tym gatunku muzycznym, że przyciąga zarówno wielu słuchaczy, jak i wykonawców?
– Dla mnie muzyka gospel jest refleksją mojej duszy. Śpiewam gospel, ponieważ wierzę w Boga, wierzę w jego miłość, dlatego pragnę śpiewać utwory, które jego wychwalają. Dzięki temu mogę wyrazić, co mi w duszy gra – mówi Junior Robinson, wokalista.
Koncert pokazał, że można zjednoczyć ludzi w różnym wieku i cieszyć się wspólnym śpiewaniem.
Zdjęcia: Paulina Kulik